Ogniwo Eko PlusM a Ogniwo Eko Plus

Czym różni się konstrukcyjnie Ogniwo Eko PlusM od  swojego poprzednika Ogniwo Eko Plus?

Zasadnicze różnice są trzy:

1. Udoskonalony system spalania.

2. Ułatwione czyszczenie.

3. Powiększony popielnik.

1.

a) Palnik BURNER-SM zmniejszono w stosunku do palnika BURNER-S oraz zmodyfikowano w nim kształt niecki żarowej, poprawiając zdecydowanie jego pracę w zakresie małych mocy. W układzie napowietrzania zwiększono ilość i wielkość otworów nadmuchowych. Zmieniono w ten sposób warunki spalania (łagodniejszy i bardziej równomierny nadmuch), zmniejszając tendencję do spiekania popiołu.  Zmodyfikowano także kształt ślimaka podającego paliwo.

b) Zmieniono konstrukcję komory dopalania spalin nad palnikiem. Bezpośrednio na krótszych burtach palnika umieszczono ceramiczne płyty, kierujące spaliny na ceramiczne sklepienie komory dopalania oraz minimalizujące spadanie popiołu poza skrzynię popielnika. Komorę dopalania spalin zamknięto od góry, zmuszając spaliny do powrotu nad palnik i przejścia dołem do pionowych kanałów wymiennika ciepła. Podwyższono dzięki temu temperaturę w komorze dopalania, zmniejszając w efekcie emisję substancji palnych ze spalinami oraz minimalizując możliwość smołowania powłok wodnych wymiennika ciepła.

2.

a) Czyszczenie pionowych rur wymiennika ciepła w OEPM nie wymaga odkręcania śrub mocujących pokrywy kanału dymowego. Wykonuje się je za pomocą zawirowywaczy, poprzez poruszanie ich końcówkami, które są wyprowadzone na zewnątrz (ruch pionowy i obrotowy w poziomie). Częstotliwość czyszczenia – w zależności od kształtowania się temperatury spalin wylotowych.

b) Zakłada się, że czyszczenie ścianek komory dopalania spalin będzie zbędne. Wysokie temperatury występujące w tej komorze będą zapobiegać smołowaniu się ścianek, zaś osadzający się na nich suchy pył będzie samoczynnie odpadał po osiągnięciu kilku milimetrów grubości warstwy. Nie będzie potrzebne żadne zgarnianie pyłu z półek poziomych, ba takich półek tam nie ma.

3.

Duży popielnik, z dobrze dopasowaną dużą skrzynią popiołową, zapewnia możliwość zgromadzenia w nim popiołu co najmniej z jednego pełnego zasobnika węgla. Ceramiczne burty na krótszych krawędziach palnika zmniejszają zdecydowanie ilość popiołu spadającego poza skrzynię popiołową. Pył z czyszczenia pionowych rur wymiennika ciepła za pomocą zawirowywaczy spada bezpośrednio do skrzyni popiołowej.

Ogniwo Eko PlusM – nowa jakość na rynku kotłów

Historia węglowych kotłów z podajnikiem automatycznym w Polsce jest bardzo krótka. Zaledwie 20 lat. W tym czasie zdążyła jednak wytworzyć się taka praktyka, że kocioł powinien mieć nadwyżkę mocy ponad swoją moc nominalną (deklarowaną przez producenta). Natomiast nigdzie nie pisze, ani że powinien, ani dlaczego powinien, ani ile ona powinna wynosić. Toteż mamy w tym zakresie absolutną wolną amerykankę. Kotły z podajnikiem są przewymiarowane od 25% (te największe) do nawet 75% (te najmniejsze). Nie wiadomo też, czy stosowane w praktyce różne wzory do obliczania potrzebnej mocy kotła uwzględniają posiadanie przez te kotły takiej nadwyżki mocy, a jeśli uwzględniają, to jaka nadwyżka jest uwzględniana. Stąd ogromne zamieszanie w temacie doboru mocy kotła.

W wyniku tego wszystkiego, praktyka wyboru kotła wygląda najczęściej tak…

Przyszły nabywca szuka instalatora, aby ten poradził mu, jakiej mocy kocioł będzie potrzebny do jego domu. Instalator ocenia, że potrzeba np. 12kW, ale podaje nabywcy moc 15kW, na wszelki wypadek, aby czasem mocy mu nie brakło, bo to różnie bywa. Przyszły nabywca ma swój rozum, rozgląda się więc za kotłem 18kW, na wszelki wypadek, aby czasem mocy mu nie brakło. I wybiera, i kupuje kocioł o mocy nominalnej 18kW, którego moc maksymalna wynosi np. 24kW, bo producent oczywiście także przewymiarowuje swoje kotły, na wszelki wypadek, aby czasem mocy im nie brakło.

W przypadku kotła Ogniwo Eko PlusM złamano tę praktykę. OEPM ma moc maksymalną praktycznie równą jego mocy nominalnej. Nie posiada nadwyżki mocy. Spowodowało to nieco zamieszania, bo czytelnicy rzadko czytają dokładnie to, co jest napisane, częściej czytając to, co chcą przeczytać. To jednak tylko kwestia czasu. Podobnie, jak to kiedyś było z tzw. rusztem awaryjnym, bez którego jeszcze w roku 2010 nikt nie wyobrażał sobie kotła z podajnikiem automatycznym i sprzedawały się wtedy tylko kotły z takim rusztem.

Jednakże aby wiedzieć, jaka jest moc maksymalna kotła, trzeba ją zweryfikować stosownym badaniem. Na oko się nie da. Niestety. Moc nominalną można sobie zadeklarować na wyczucie, z praktyki. Przy kotłach z nadwyżką mocy jest to banalnie łatwe. Schody zaczynają się dopiero wtedy, kiedy trzeba wykonać badania kotła na mocy nominalnej i minimalnej (tzn. maksymalnie 30% mocy nominalnej), zgodnie z europejską normą EN 303-5:2012. Dlatego też ta norma tak bardzo niektórych boli.

Co jeszcze warto wiedzieć o OEPM, poza tym, że nie posiada nadwyżki mocy ponad swoją moc nominalną (tzn. że moc nominalna jest w jego przypadku praktycznie równa mocy maksymalnej)?

Z pewnością warto wiedzieć, że kocioł OEPM był konstruowany z myślą o zapewnieniu mu dobrych parametrów pracy szczególnie na mocach niskich, poniżej 10kW. Takie kotły od jakiegoś czasu są coraz bardziej poszukiwane przez potencjalnych nabywców. Czy wiecie, że pierwsze kotły o mocach nominalnych 10-12kW  pojawiły się dopiero w roku 2010? W tym czasie w zakresie badań kotłów obowiązywała europejska norma EN 12809, zgodnie z którą kotły badano tylko na mocy nominalnej, określając jedynie ich sprawność i emisję tlenku węgla. O parametrach ich pracy na mocach niższych (poniżej 10kW), w tym także o ich sprawności na tych mocach, nie było wiadomo nic.

Od 01.07.2013r. w zakresie badań kotłów obowiązuje europejska norma EN 303-5:2012, zgodnie z którą kotły bada się także na tzw. mocy minimalnej (tzn. nie większej, niż 30% mocy nominalnej zadeklarowanej przez producenta kotła) oraz bada się także emisję zanieczyszczeń organicznych (OGC) i pyłu. Ostrzejsze są też kryteria kwalifikujące kotły do sprzedaży. Stosowanie tej normy powoduje, że znane są także parametry ich pracy na mocach niskich (nawet do 4-4,5kW), co dla przyszłego nabywcy było do tej pory informacją nieosiągalną.

Dla kotła OEPM 26kW dostępne są wyniki badań jego pracy z mocą 7,5-7,6kW, wykonane przez akredytowane laboratoria w Brnie i w Zabrzu. Dla kotła OEPM 15kW (moc minimalna do 4,5kW) takie wyniki badań będą dostępne za kilka tygodni.

Podsumowując…

Jeśli ktoś ma dom, dla którego forumowi eksperci z internetu polecają kotły o mocy nominalnej 15-17kW, które potrafią pracować z mocą maksymalną co najmniej 23-25kW  – to ja polecam mu OEPM-kę o mocy nominalnej 26kW, która potrafi pracować z mocą maksymalną tylko 26kW. Za to klient dostaje możliwość zapoznania się z dokumentami wydanymi przez akredytowane jednostki badawcze, które podają z jaką sprawnością i temperaturą spalin oraz z jakimi emisjami pracował ten kocioł na mocy 25-26kW i na mocy 7,5-7,6kW (niektórzy takie dokumenty nazywają lekceważąco „papierkami”). Natomiast takich „papierków” dla większości obecnych na rynku kotłów 15-17kW nie ma możliwości zobaczyć nigdzie.

Podobnie…

Jeśli ktoś ma dom, dla którego forumowi eksperci z internetu polecają kotły o mocy nominalnej 10-12kW, które potrafią pracować z mocą maksymalną  co najmniej 14-19kW – to ja polecam mu OEPM-kę o mocy nominalnej 15kW, która potrafi pracować z mocą maksymalną tylko 15kW. Za to klient dostaje możliwość zapoznania się z dokumentami wydanymi przez akredytowane jednostki badawcze, które podają z jaką sprawnością i temperaturą spalin oraz z jakimi emisjami pracował ten kocioł na mocy 15kW i na mocy 4,5kW (niektórzy takie dokumenty nazywają lekceważąco „papierkami”). Natomiast takich „papierków” dla obecnych na rynku kotłów 10-12kW nie ma możliwości zobaczyć nigdzie.