dla początkujących

Pozdrawiam barteks31 pisze:

Witam. Wczoraj odpaliłem OEP 16, jako że pierwszy raz mam do czynienia z kotłem tak więc proszę o kilka rad. Mianowicie, dom ok. 140m2, na ścianach styro 14cm, na poddaszu wełna 27cm ( niestety po przeczytaniu tego wątku już wiem że kocioł za duży😦, natomiast hydraulik – z bardzo dobrą opinia w mojej okolicy – twierdzi że za mały, całe szczęście że jego nie posłuchałem w tej kwestii. Dom bedzie zamieszkany dopiero wiosna-lato, ale przez zimę chcę palić i utrzymywać w środku jakąś niewysoką temp. Ustawiłem temperaturę CO 50stopni,na powrocie jest ok. 38 stopni, czujnik temp CWU nie podłączony. Proszę o info czy tak pozostawić te parametry, na jakiej wysokości powinien byż żar w palniku oraz inne rady dotyczące eksploatacji niebieskiego.

z_2 pisze:

Witaj Kolego,
Domek będzie (jeśli nowy i wietrzony) przez kilkanaście dni łykał nieco więcej paliwa. Później się ustabilizuje i więcej będzie stal, niż pracował. Niestety. Bo szanse na to, aby rozwijał więcej niż 5 – 7 kW są marne. A jeśli na dodatek nie potrzeba w nim więcej, niż 15 – 16 st. c, to już laba dla niego niemożebna.
Pytasz o nastawy. Masz 3 możliwości:
1. zostawić na automacie (ecoal), ustawić temp. wody c.o. na 40 – 42 st. i zapomnieć, a raczej nie zapominać o okresowym usuwaniu popiołu i dosypywaniu paliwa do zasobnika (przy okazji: nie masz może możliwości udostępnić go w sieci?)
2. przejść na sterowanie grupowe (8/8), dobrać nadmuch przy nastawach jak wyżej i robić to samo, co powyżej.
3. zacząć kombinować niczym koń pod górkę, czy da się zaoszczędzić ćwierć deko, a może tak, a może tak (przykładów na forach multum) i płakać, że barwa płomienia nie taka jak opisuje X,, kopczyk niezbyt podobny do tego co Y upublicznia itp.

Chcesz rady, zatem radzę:
włącz automat (co najwyżej po dobie pracy wprowadź korektę nadmuchu o 1, 2 oczka. W górę jeśli kopczyk rośnie, lub w dół jeśli się zapada) i daj nastawę c.o. na 42 st. Jak najmniej zaglądaj do kociołka.
Daj znać za dzień – dwa jak się w domciu dzieje.
Na wysokie loty – czyli grzebanie w nastawach – przyjdzie czas. Nie zapomnij tylko ustawić podtrzymania – na początek na ok. 30 – 40 min. bo nie wiemy jakim paliwem zasypałeś.
“Ukłony” dla instalatora.
Kiedy się oni w końcu zdecydują brać odpowiedzialność za swoje czyny.
Pozdrawiam – z_2
p.s. gdyby ktokolwiek potrzebował coś pilnego w ten przedłużony “tydzień”, to jestem na podglądzie (co najmniej kilka razy dziennie).

barteks31 pisze:

Witam ponownie.
Tak jak pisałem powyżej OEP 16 uruchomiony, dziś czwarty dzień, jednak gdy przyszedłem rano piec wygasł z powodu braku opału a zapakowałem do niego 75kg groszku. Temperatura CO była ustawiona na 45st. jednak kocioł miał kłopot z jej osiągnięciem, chyba podchodził max 43-44st., dmuchawa chodziła praktycznie cały czas i co chwilę podawał węgiel. Myślę że spowodowane było to niskim poziomem żaru w palniku. Dziś zajrzałem do ustawień zaawansowanych i było tam w opcji “TYP KOTŁA” ustawiony “KOCIOŁ 25kW”, przestawiłem teraz na “OGNIWO EKO+16kW”. Natomiast co do siły nadmuchu to nie wiem gdzie ją ustawić, mam soft 0.2.8.1.

z_2 pisze:

re: barteks
dziękuję za info.
Sprawdziło się to, co Ci pisałem. A to dlatego, że oprócz murów i wyposażenia budynku muszą się rozgrzać wszystkie elementy układu grzewczego: poczynając od samego kotła i jego żelastwa, a jest tego trochę poprzez rury i grzejniki. Też to trochę masy ma. O wodzie nawet nie wspominam.
Zasada ogólna: Po rozpaleniu kotła trzeba trochę jechać nim na ręcznym, aby wytworzyć odpowiednią warstwę żaru. Następnie trzeba ją pogrzebaczem przegarnąć i rozgarnąć na całej powierzchni palnika. Powinno być co najmniej równo z krawędzią albo nieco ponad. I przejść na automat.
Jeśli możesz, to daj znać, czy potrafisz (masz możliwości) udostępnienia swojego kociołka przez sieć.
Oczywiście, jeśli możesz, to wgraj jakiś nowszy soft z grupy 3. A najlepiej to ściągnij instalatora i niech Ci to wgra oraz poustawia.
Nie zawadzi zgłosić przy okazji problem z działalnością instalatora do producenta kotła. To jego zas.ny obowiązek dokonać pierwszego uruchomienia kotła i wyszkolenia użytkownika. Widać, co za ziółko, skoro zostawił cię z 16 jako 25.
Myślę, że teraz już wszystko powinno się ustatkować.
Popatrz na wykresy. Zwłaszcza spalin (reszta na razie mało ważna). W czasie, gdy wykres idzie w górę, kocioł grzeje. Po nawrocie – stoi. Popatrz na osi czasu ile przeciętnie grzeje, a ile odpoczywa. Albo zrób chociaż printScreena wykresów i podeślij.

Pozdrawiam -z_2

barteks31 pisze:

Po tym jak rano ponownie rozpaliłem kocioł i przestawieniu w “zaawansowanych” na “ogniwo eko+ 16″ oraz zmianie temp. CO na 42st. praca kotła uległa znacznej poprawie, tzn. żar utrzymuje sie troche powyżej korony palnika ( ok. 2cm ), dmuchawa pracuje z mniejszą mocą a temp. oscyluje między 41 a 44 st., spaliny 88-130st, opał podaje co ok.30s przez 5s. Jedynie co mnie martwiło to że nie przechodzi w podtrzymanie, ale o godz. 19 przydusiłem instalację na zworze 4d ( zawór jest otwarty w 20% ), temp. powrotu podskoczyła i kocioł wszedł w podtrzymanie ( podtrzymanie ustawiłem na 40min.). Co dalej zobaczymy jutro.
Natomiast jeśli chodzi o podłączenie do sieci to kicha ponieważ jeszcze tam nie mieszkam, soft zmienię jak tylko kupie kabelek.
Jeszcze takie pytanko, ile podaje paliwa ślimak w jednostce czasu?

z_2 pisze:

Sie ma barteks
1. Do czego ci ten nieszczęsny zawór n-drogowy? Jedziesz podłogówką? Jeśli tak, to OK. Jeśli nie, to potrzebny on jak psu piąta noga. Jeśli jedziesz podłogówką, to nie dziw się, że kocioł idzie prawie cały czas, bo zanim wyprowadzi wodę z wiązań hydraulicznych jastrychu to jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie.
Przyfiluj podtrzymanie, bo jego ustawienie zależne jest od węgla.
2. W zależności od rodzaju i sortymentu węgla podajnik standardowy w OE+ podaje w ciągu godziny (3600 s) od 10,5 do 11,8 kg paliwa (2,9 – 3,3 g/s).
Pozdrawiam – z_2

barteks31 pisze:

Witam
Podłogówki to mam maks.25mkw, do tego na rozdzielaczach są zamontowane zawory RTL służace do regulacji temp. medium w pętli podłogówki. Aktualnie zawory powinny przepuszczać wodę o temp. maks. 25st.
Wieczorem sprawdzałem jak kociołek pracuje, żar powyżej korony ok. 2cm, popiół ładny, niewielkie ilości spieków, przechodzi w podtrzymanie. Ile w podtrzymaniu stoi dokładnie nie wiem, jak go obserwowałem to stał już ok. 30min a temp. CO 47,7 ( nastawiona 42st), temp spalin ok. 50st. Wykasowałem też czas pracy podajnika.
Podtrzymanie: dmuchawa 60%, czas pracy w podtrzymaniu 40min.
Teraz jeśli chodzi o ten zawór 4d, to nie mam zamiaru się przy nim upierać. Jeśli ci nie zawracam dupy to możesz mnie pokierować dokładnie co i jak. Mogę go otworzyć na 100%, może trzeba zamontować czujnik temp., wew. jestem otwarty na wszelkie propozycję, aktualnie tam nie mieszkam i mogę poeksperymentować.
Dzisiaj zamówię kabelek od minertu, tak więc może wtym tygodniu wgram nowy soft ( aktualnie 0.2.8.1 – brak spalania grupowego) , zgram wykresy.
Pozdrawiam

z_2 pisze:

re: barteks
Ta podłogówka zjadła Ci trochę węgla, gdy dochodziła do siebie.
Ważne, że się już wszystko stabilizuje.
skoro możesz kolego eksperymentować, to ustaw to nieszczęsne n-drogowe cudo na pełny przelot (tak jakby go wcale nie było).
Jeśli masz spieki, to jakie: jeśli szare – koksowe, to gdy już będziesz miał soft z możliwościami, to nieco wentylatora na plus. jeśli zaś są to spieki szkliste, żużlowe to wentylatorek nieco w dół ( jedno, dwa oczka).
Jeśli w podtrzymaniu nie wygasa, to możesz (kiedyś tam) leciutko wydłużać czas.
Gdy już będziesz miał soft z możliwościami, to pobawimy się grupowym. Mniemam, że powyżej 8/8 nawet rosyjską zimą (tak ją zapowiadają) chodzić nie będziesz musiał. to jest na prawdę super algorytm.
Czujnik temp. zewn. potrzebny, jeśli chcesz jechać wg krzywej pogodowej. Ale na to czas. najlepiej w przyszłym sezonie, mając dane z obecnego.
Pozdrawiam serdecznie z_2
ciekaw jestem wykresów z twojego domku

barteks31 pisze:

Kociołek chodzi chyba dobrze. Jak tylko zainstaluje nowy soft to się odezwę. Na razie wielkie dzięki za pomoc i pozdrawiam.

wera pisze:

Proszę o informacje czy z punktu widzenia optymalnego spalania i mniej zawieszonego wymiennika lepiej palić małą mocą i jak najkrócej w nadzorze czy lepiej duża mocą i krótko w długo w nadzorze. Oraz to samo pytanie biorąc pod uwagę zamontowany regulator pokojowy, gdzie mamy skokowe zapotrzebowanie na ciepło.

z_2 pisze:

re: wera
Logika wskazuje na to, aby oba układy: wytwarzania i odbioru ciepła były ze sobą w równowadze, bo wówczas nic się nie niszczy zbytnio. tyle, że przy spalaniu paliw stałych taki permanentny stan nie jest możliwy. Dlatego dobrze gdy długookresowa rozbieżność jest jak najmniejsza, a nadmiar występuje po stronie kotła, bo ma większe możliwości szybkiego odbudowania poziomu produkcji. Obiekty ogrzewane mają ogromną bezwładność cieplną i ich reakcja na zmiany jest powolna.
Jazda na sterowaniu pokojowym ma sens wówczas, gdy:
Czujnik temperatury jest umieszczony w miejscu neutralnym dla chwilowych zmian temperatury powietrza w pomieszczeniu. Wystarczy chwilowe wietrzenie, czujnik zarejestruje spadek temp. i uruchamia kocioł. Zbędnie. Bo za chwilę ściany i sprzęty dogrzeją powietrze i już przebitka w górze. A obudzony kocioł w sekundę nie zaśnie. Słońce zaświeci, nagrzeje przez szyby powietrze w pomieszczeniu z czujnikiem i wprowadzi sterownik w błąd. Reszta pomieszczeń nadmiernie wystygnie i znowu wyścig kotła.

z_2 pisze:

re: wera cd.
Zapomniałem dodać, że jazda ciągła (quasi ciągła) ma sens jedynie wówczas, gdy kocioł pracuje ze swoją najwyższą sprawnością (optymalną mocą). Czyli, że układ odbioru jest w stanie odbierać ciepło wytworzone w kotle.
W przypadkach (a jest ich znacząca większość) przewymiarowanych kotłów optymalna jazda permanentna jest niemożliwa. Tak, czy siak – kocioł będzie się odstawiał. Czas postoju wynika z przewagi kotła nad odbiornikiem i wielkości tej przewagi.

Pozdrawiam z_2

janek95 pisze:

Witam. Jakie ustawienie na grupowym jest korzystniejsze:
36% ładny kopczyk, pyłek w popielniku ale delikatny dym z komina,
37% palenisko trochę się zapada, pojawiają się małe spieki ale z komina nie dymi.
Pozdrawiam

z_2 pisze:

re: janek95
Optuję za wersją nr 2.
Pozdrawiam z_2

Artur pisze:

Witam ,palę pelletem w kociołku oep+ 16 pierwszy sezon i mam pytanie dotyczące optymalnej temperatury spalin obecnie wynosi ok. 80oC.Czy nie jest za mała?Nadmuch ustawiony na 34%.spalanie grupowe.Nastepne pytanie dotyczace wykresu temperatury CO.Czy wykres powinien powinien optymalnie przypominać linie ciągłą, temperatury zadanej CO.czy moze być bardziej sinusoidalną ?

z_2 pisze:

re: Artur
Jeśli coś ma się przemieścić z pkt. A do pkt. B, to obrazem najkrótszej drogi będzie linia prosta.
Oczywiście w kociołku takie dictum jest niemożliwe. Ale im mniej zygzaków, tym bliżej do domu.
Nie istnieje pojęcie optymalnej temperatury spalin. Faktem jest, że obecnie obowiązująca norma zaleca, aby informować użytkowników o ewentualnych skutkach w przypadku jeżeli temp. spalin będzie poniżej określonej wartości zmienionej o odchyłkę. Każde paliwo spalane w tym samym kociołku i przy takim samym obciążeniu będzie emitowało spaliny o innej temp. wylotowej.
Uważam, że dla pelletów nadmuch 34% to znacznie zbyt wiele. Jeśli zejdziesz z nadmuchem, to podwyższysz sobie sprawność. A spaliny na czopuchu śmigną jeszcze w dół z temperaturą.
Pozdr. z_2

Dziubek_1 pisze:

5 Grudzień 2013 o 22:37 (Edytuj)

Witam

Mam OEP10 od miesiąca ogrzewam mieszkanie 55m plus zasobnik cwu120l. Mieszkanie ze stropodachem (nie wiem czy ocieplony) ściany ok60cm bez ocieplenia. Mieszkanie szczytowe.

Od początku palenia piec chodzi na programatorze pokojowym.

Od początku pojawiały się spieki w postaci nieco większej od przeciętnego popcornu, ale po dokładnym przyjrzeniu się popiołowi odkryłem także niedopalony węgiel. Zmniejszyłem czas pracy w grzaniu do 5sek. i podbiłem wentylator do 7% (było 5%). Kopczyk na palniku opadł nieco ale pojawiły się spieki wielkości gałązki kalafiora. Obniżyłem więc podbicie wiatraka do 3%.

Proszę o opinię czy moje postępowanie idzie w dobrym kierunku?

z_2 pisze:

6 Grudzień 2013 o 18:48 (Edytuj)

re: Dziubek

Z twojego pisania wnioskuję, że pracujesz ze sterownikiem eCoal.pl. A owe wiatraki 3, 5, 7% itp. to odchyłka od nastaw fabrycznych.

1. Spieki koksowe, to niedopalona cześć węglowa paliwa. Potrzebuje czasu i powietrza.Wyglądają szaro, są kruche (dość).

2. Spieki żużlowe to dla odmiany zeszklone części niepalne zawarte w paliwie. Powstają na wskutek nadmiernego punktowego nadmuchu przy niskiej temperaturze ich topliwości (taka przypadłość).

3. W zależności od tego, jakie to są spieki, to należy regulować nadmuchem. Dla koksowych większa porcja i dłuższy czas między podawaniami oraz nadmuch.

4. Przy żużlowych mniejsze porcje, częściej i zmniejszenie nadmuchu.

Dobra rada: jak najmniej otwierać i zaglądać do kotła. Zmiany wprowadzać pojedynczo i po każdej z nich odczekać co najmniej kilka godzin.

Myślę, że już wiesz w którym kierunku iść. Jeśli masz możliwość podłączenia sterownika do sieci, to daj jego namiar.

Pozdrawiam serdecznie z_2

zemer pisze:

15 Grudzień 2013 o 13:10 (Edytuj)

Witam serdecznie

Od kilku miesięcy jestem użytkownikiem OE+25. Kociołek nie pracuje 24h/dobę na c.o., a jest przełączany na sterowniku – tryby LATO/ZIMA. Wszystko widać na wykresach (Wiesiek Z – dom). I w związku z tym mam pytanie, czy taka praca nie szkodzi kociołkowi. W domu mam m.in. 130 żeberek grzejników żeliwnych i w momencie przełączenia w tryb ZIMA cała zimna woda spływa do kotła, powodując znaczne obniżenie temp. powrotu. Tak niska ta temp. to nie jest, ponieważ sterownik po pewnym czasie wyłącza obie pompy (c.o. oraz c.w.u.), a czujnik wskazuje temp. na “stojącej” wodzie powrotnej. Po ok. godzinie jest już 40 C. Przy pracy kotła całodobowej tak oczywiście nie będzie się działo. Proszę o zerknięcie na “moje” wykresy i wyjaśnienie, czy jest ok. Pewnie wymiana grzejników na płytowe, konwektorowe czy jakieś inne spowodowałaby znaczne zmniejszenie wody w instalacji, ale instalator mi to odradził, mówiąc że duża ilość wody to wcale nie jest źle. No i wymienić czy nie? Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.

z_2 pisze:

31 Grudzień 2013 o 12:55 (Edytuj)

Koniec roku. Czas nadrobić zaległości. Za zwłokę przepraszam.

Kolego ZEMER

Duży zład (ilość wody w układzie) ma jedynie wpływ na bezwładność układu.

Skoro boisz się o “mróz” na powrocie, to wystarczy ustawić pompę c.o. w tryb pracy cyklicznej i wpompowywać do kotła chłodną wodę porcjami lub ustawić pompę na najmniejszą wydajność, a nawet dodatkowo przydławić na jednym z głównych zaworo (z czuciem Kolego).

Można jeszcze poćwiczyć nieco ciało i okresowo biegać po pomieszczeniach zakręcając część grzejników. Gdy jedne się nagrzeją, to się je odcina, a puszcza drugie.

Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

Pozdr. z_2

Anonim pisze:

1 Styczeń 2014 o 22:28 (Edytuj)

Witam noworocznie i dziękuję za odpowiedź. Przełączanie pomiędzy trybami LATO/ZIMA chciałbym ustawiać na programatorze, a nie jak do tej pory ręcznie. Ponieważ zazwyczaj nie będzie mnie w domu przy przechodzeniu w tryb ZIMA, pozostaje mi chyba jedynie ustawić pompę na najmniejszą wydajność (praca pompy na pierwszym biegu). Kilka dni temu przestawiłem zawór trójdrogowy (obniżenie temperatury “na dom”) z 5 na 4 i temperatura powrotu obniża się chwilowo, ale już do ok. 30C, a nie do 20 (przy położeniu “4″ więcej wody z powrotu idzie “na dom”, a mniej do kotła – stąd przy pracy pompy mieszającej wyższa temperatura powrotu). W połączeniu z pracą pompy na 1 biegu tak zostawię.

Raz jeszcze dziękuję i także życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

szkieletoradi pisze:

14 Styczeń 2014 o 11:14 (Edytuj)

Witam.

Nowy dom od października użytkuje kocioł ekoplus 16kw. Parter podłogówka, piętro grzejniki. Z uwagi na temperatury na zewnątrz odłączyłem pompkę na kaloryfery, chodzi tylko pompka na podłogówkę (zawór 4d niskie ustawienie na 3,5, zawór 3d podłogówki też nisko 2,5 – w domu temp. 20-21). A teraz pytanie czy nie będzie problemu z kotłem który ma do ogrzania dom 160m i czy go nie męczę za bardzo. Ustawiony jest na grupowym z dużym nadmuchem bo 45%, w palniku mały kopczyk brak dymu z komina.

z_2 pisze:

14 Styczeń 2014 o 12:50 (Edytuj)

Drogi Kolego,

Kotła podobnie jak silnika parowego zamęczyć się pracą nie da. Da tyle ile może i ani grama więcej.

Jedziesz grupowym sterowaniem. OK. Tylko dlaczego (ZBĘDNIE) stosujesz tak duży nadmuch?

Zejdź na 35% i po 10 – 15 minutach popatrz, czy widać dym z komina. Jeśli nie, to co 10 – 15 minut schodź z wentylatorem o oczko niżej. Gdy się dym pojawi, to podciągnij o oczko (max.2) w górę i ciesz się życiem.

Jeśli zaś przy 35% wentylatora widać dym, to rób dokładnie na odwrót (ciesząc się dalej życiem).

To najprostsza ale skuteczna metoda doboru nastaw w sterowaniu grupowym.

Pozdrawiam serdecznie zawijan_2

p.s. Ty to już masz szczęście, bo to mój ostatni wpis na tym blogu i więcej ich przez dłuższy czas nie będzie. Zbyt wiele prac zawodowych i nie tylko, a zegarek nadal ma swoje nastawy.

156 Responses to dla początkujących

  1. Witam,
    Posiadam piec na eko-groszek nie wiadomo jakiej produkcji. Jedyne co na naklejce jest widoczne to rok produkcji – 2007, moc – 25kW, powierzchnia wymiennika 3m2.
    Wymiennik ma 20 (4×5) pionowych kanałów fi 50 mm i o długości ok. 34 cm (to jeszcze sprawdzę).

    W zeszłym roku wyszedłem z założenia, że będę palił w sposób ciągły. Ale od początku. W pierwszej kolejności zamontowałem na kablu podajnika prosty licznik energii z którego spisywałem czas pracy przy każdym dosypaniu worka z eko. Po ok. 800 kg wyliczyłem, że mój podajnik daje ok. 16,6 kg/godz.
    Następnie ustawiłem podawanie na 16 sek a przerwę na 90 sek.
    Co daje 16/(16+96)*16,6= 2,37kg/godz.

    W dalszej kolejności ustawiłem dmuchawę:
    Na spalenie 1kg czystego węgla (33MJ) potrzeba 11m3 powietrza [teoretycznie],
    [tu nie pamiętam] przyjąłem chyba współczynnik nadmiaru 1,7 więc 18,7m3.
    Mój węgiel miał 20 – 22MJ więc średnio 21MJ
    21/33*18,7 = 11,9m3 * 2,37kg/godz = 28,2 m3/godz.
    Dmuchawa [z miasta słynnego elektryka] może dać max 270m3/godz., ustawiłem ją na 10% czyli teoretycznie 27m3/godz.
    10% to najniżej ile pozwala serownik.

    Temperatura na piecu to 55 st. (hi 1) bo nie miałem zaworu mieszającego więc to samo szło na grzejniki, cwu 46 st (hi 3). Zawór mieszający zainstalowałem w lipcu tego roku.

    Spaliłem ok. 4,5 tony węgla (dokładnie muszę policzyć z notatek) budynek 150m2 z 2000 roku w technologii 24 supra 4 styro i 12 żużel. [murarz nie był pilnowany, więc wierzę na słowo]
    Poproszę bez zbędnych komentarzy, bo z jednej strony:
    budynek jest w kształcie litery L więc powierzchnia ścian zewnętrznych jest taka sama jak w budynku o powierzchni 25% większej i ma trzy kondygnacje nie dwie,
    a z drugiej strony na drugim pietrze grzałem sporadycznie [matka odkręcała grzejnik, a ojciec zakręcał] co dawało ok.18 a może 19st.

    Jak pracował piec?
    Ideą było, żeby piec pracował cały czas, a nie w cyklu praca-przerwa czyli żeby nie osiągał temperatury zadanej ale był w miarę blisko. Piec potrafił dmuchać w palnik 6 godzin i dłużej. Potem przechodził w stan podtrzymania [niestety nie nocowałem w kotłowni więc nie wiem ile]. I znów po załączeniu bardzo powoli dochodził do zadanej temperatury, a gdy załączyła się pompa cwu temperatura na piecu nagle spadała i cały cykl się powtarzał.

    I tu pytanie nr 1: jaki mam piec? mogę przesłać zdjęcia
    pytanie nr 2: czy spalanie ciągłe, czyli piec nie dochodzi do zadanej temperatury np. 55 st. ale waha się w przedziale 53 – 48 st. i pracuje ciągle. Temp. spali 140 stopni na czystym wymienniku i około 200 po 3-4 tygodniach, czy idę w dobrym kierunku? i jak to mogę sprawdzić?

    Ufff… pozdrawiam..

  2. ZawiJan pisze:

    Nic nie będziesz wiedział, dopóki nie zmierzysz zawartości tlenku węgla i tlenu w spalinach wylotowych oraz sprawności kotła.

  3. Andrzej pisze:

    Witam,

    Za sprawą tej strony stałem się posiadaczem OEP 16kW. Dopiero rozpocząłem jego używanie (chcę ułożyć podłogi i wygrzewam wylewki). Mam pytanie dotyczące trybu auto. Mianowicie, na uruchomienie pieca kupiłem byle jaki ekogroszek na składzie-50 kg. Wystarczyło na kilkugodzinne rozgrzanie pieca i potem na jeszcze jedno rozgrzanie (już z 70m^2 podłogówki i kilkoma grzejnikami w piwnicy) i dwa dni palenia. Z tego ekogroszku zostało 4-5 kg popiołu ‚w sortymencie’ 50% spieku (jeszcze nie mam pojęcia co to jest, ale węgla to już nie przypominało-chyba mówi się na to szlaka) i 50% ładnego drobnego popiołu, spokojnie zmieściło się to wszystko w szufladzie (weszłoby ze trzy razy tyle). Teraz kupiłem (125kg na próbę) w najbardziej zachwalanym składzie ekogroszek podobno z kopalni ‚wesoła’ 29MJ. Piszę podobno, bo naczytałem się, że to bardzo dobry węgiel. W dwa dni piec spalił 50 kg, z czego zostało wiadro 20L spieków innego rodzaju (musiałem wybierać codziennie bo się nie mieściły; miejscami wyglądające jak węgiel drzewny), o wadze spokojnie ponad 10 kg. Kopiec w palniku nie tworzy się wcale, tylko na środku tworzą się te spieki i wychodzą do góry. Piec póki co mam ustawiony na auto, spróbowałem tylko korekty dmuchawy -2% ale nic to nie dało. Teraz mam trzy pytania:
    1. Trafiłem na węgiel o nazwie ‚z wesołej’ nie mający z nim nic wspólnego?
    2. Co kupić na zimę-miejscowe składy chyba sobie daruję bez próby. W internecie jest mnóstwo firm sprzedających węgiel workowany na paletach w nawet lepszych cenach niż na miejscu (ten ‚z wesołej’ 900zł/t). Retopal, jakieś iskry i inne? Nie zależy mi specjalnie na cenie, bardziej na bezobsługowości (niedługo się przeprowadzam i dziecko też jest w drodze, chciałbym żonie jedno z głowy zdjąć🙂 ), jednak wiadomo-jak nie trzeba to po co przepłacać.
    3. Powinienem o czymś jeszcze pamiętać przy ustawianiu pieca na auto? Piec działa na układzie otwartym z wymiennikiem na grzejniki i podłogówkę, do tego CWU 300L. Podłogówki na razie działa połowa (około 50m^2), CO na 45 stopni (utrzymuje się około 48-51 stopni),powrót w ustawieniach tak samo ustawiony na 45 stopni, w praktyce 43 stopnie pokazuje czujnik. Internetu póki co nie mam podłączonego. Jeżeli zdjęcia palnika w czymś pomogą to postaram się je gdzieś wrzucić. Dom nowy, jeszcze nie ocieplony, ale to na dniach. Reszta ociepleń można powiedzieć bardzo dobra.

    Z góry dziękuję🙂

  4. z_2 pisze:

    re: Andrzej
    Musisz się liczyć z jednym: zanim odparujesz wodę z wylewek i doprowadzisz je do temperatury eksploatacyjnej, to jeszcze troszkę węgla będziesz musiał spalić.
    Jeśli te „spieki” szare i kruche to dołóż powietrza na wentylatorze, bo to koks niedopalony.
    Jeśli natomiast szkliste, twarde brązowate to ujmij powietrza i to znacznie.
    Przy okazji: jest jakiś zdalny podglad pod twój kocioł?

  5. z_2 pisze:

    re: zacięty
    1. nawet po oględzinach fotki pewnie nie da się określić, kto był producentem twojego kotła. A zresztą, co to ma teraz za znaczenie?
    2. Skoro określiłeś średnią wydajność godzinową swojego podajnika, to teraz podziel masę w g przez 3600 i będziesz miał informację startową do nastaw podawanie – przerwa w swoim sterowniku.
    3. To tzw. procentowe nastawianie obrotów wentylatora przez wielu jest mocno przesadzone. Bawiłem się niegdyś zdejmowaniem charakterystyk wentylatora zabudowanego na pracującym palniku (miałem dostęp do specjalistycznej aparatury do takich pomiarów z Instytutu Lotnictwa). Większość wentylatorów stosowanych do kotłów malej mocy przy ok.30% obrotów znamionowych ledwo trzyma się przy życiu. Mimo zasilania silnika wirniki stają i co najwyżej kołyszą się. O wydajności nawet nie wspominam, bo nie jest to charakterystyka liniowa.
    Podobnie w druga stronę. Przy stosowanych przez producentów wielkościach i kształtach kanałów nadmuchowych większość tych wentylatorów powyżej 60 – 65% obrotów znamionowych jedynie się męczy, bo więcej nie da rady dmuchać.
    4. Wydajność wentylatora z tabliczki znamionowej podawana jest dla tzw. wolnego wydmuchu. W miarę wzrostu oporów wydajność masowa (objętościowa) gwałtownie spada i przy 100% sprężu wynosi ZERO!.
    5. Co z tego wynika? Ano to, że twoje wyliczenia są niestety obarczone potężnym błędem.
    6. Temperatury spalin bardzo przyzwoite, czyli od tej strony ze sprawnością jest OK. Nie znamy jedynie wielkości nadmiaru tlenu i składu spalin (CO). Nie wiem również, jak i co w popielniku. A bez tej wiedzy wróżenie z fusów urosłoby do rangi dziedziny naukowej.
    7. Najwyższe straty budynek ponosi przede wszystkim przez okna oraz stropy. I tutaj znowu nie wiemy, jaki jest np. stosunek przeszklenia do powierzchni bocznych, co z wentylacją itd. więc trudno wyrokować, co i jak.
    8. To, że po załączeniu pompy cwu kocioł się wychładzał mocno, świadczy o tym, że moc kotła niezbyt duża i starczała na co z lekkim naddatkiem, ale na wszystko naraz nieco za mała. Nie wiem jakiego sterownika używasz, wiec znowu nie potrafię udzielić ci sensownej odpowiedzi.
    Jeśli masz sterownikowo możliwość ustawiania priorytetów, to daj go na cwu.

    Jeśli coś pominąłem, to pytaj

  6. Anonim pisze:

    Czy ma ktoś doświadczenie w temacie palenia (z podajnika) wiórami drewnianymi lub wiórami zmieszanymi z węglem?
    Ewentualnie zrębkami (poszatkowane mechanicznie gałęzie).

  7. z_2 pisze:

    re: Anonim
    same wióry lub zrębki w podajniku ślimakowym przystosowanym do węgla mogą ci narobić kłopotów – przede wszystkim mechanicznych, bo strasznie wzrosną opory tarcia między grzbietem wstęgi ślimaka i rurą.
    Jeśli już to mieszaj wióry lub zrębki z groszkiem lub grubszym miałem. Idealny mixt dla węgli spiekających. Tylko uważnie z wentylatorem, bo łatwo ci wydmucha lekkie wióry z palnika.

  8. ZawiJan pisze:

    Wióry i zrębki stwarzają duże niebezpieczeństwo zakleszczenia podajnika. Zdecydowanie lepsze są trociny, oczywiście w mieszance z węglem.

  9. sebavfr pisze:

    Witam posiadam piec ogniwo eko plus 16 kw. do m powierzchni 120 m2+ garaż, 30 który jest grzejnik sporadycznie włączany podłogówki jest około 90m2palę już trzecią zimę spalanie na cały rok to jakieś 3 tony z grzaniem wody w lato proszę o sprawdzenie moich wykresów, użytkownik sebavfr.
    Pozdrawiam.

  10. jarecki pisze:

    Witam jestem nowym użytkownikiem kotła ogniowo eko plus 16KW ze sterownikiem wCoal.pl V3,5
    Za namowa kolegi zakupiłem trochę opału w OBI eko groszek z firmy BARTEX (wartość kaloryczna 20-23), dwa dni piec chodził na automacie lecz było za dużo spieków i ubytek węgla był ogromny, 20kg dziennie
    Dom 120 m , CWU 200 l wcześniej piec miałowy , nowy piec wyniesiony do budynku oddalonego od domu na 5-7 m
    Przestawiłem na spalanie grupowe i trochę się polepszyło , mnie spieków .
    Czy może ktoś napisać jaka ustawić wstępnie wszystkie parametry na spalaniu grupowym , czytam i czytam i nie bardzo wiem co z czym , czy ustawić min 8kw a max 16 , a może 8 i 12 , jak dać parametry podtrzymania a jak dmuchawę , ostawień jest dużo😦

  11. z_2 pisze:

    re: Sebavfr
    Przemyśl propozycję: zejdź z wentylatorem jeszcze nieco niżej. A może by warto spróbować zejść też z dawką do 3 s.Teraz jeszcze dom napompowany po lecie wilgocią i musi to odparować. Nie zapominajmy, że największa wilgotność powietrza jest latem, a najniższa zimą.
    Na wykresach widać, że kocioł szybko dochodzi do zadanej (10 – 12 min), a później dwa razy dłużej kisi się w podtrzymaniu.
    Piszesz o podłogówce, ale na wykresach jej nie widać. Czyżby była zasilana powrotem z grzejników?

    Pozdr. z_2

  12. z_2 pisze:

    re: jarecki
    czy jest szansa podejrzenia w sieci twojego kociołka?
    Jeśli ten węgiel ma – jak piszesz – 20 -23MJ/kg, to jest to albo: węgiel brunatny albo mieszanka kamiennego ze skałą płoną.
    Piszesz o spiekach? Jakie one są? żużlowe, czy koksowe?
    Przy takim węglu uciekaj z wentylatorem w dół.
    A grupowe? Obecnie spokojnie 8 na 8. Podtrzymanie? przykładowo 5 s podawanie, 25 min. podtrzymanie, dmuchawa nie więcej niż 36 – 38.
    Wejdź na forum e-sterownika. Tam albo możesz zadać pytanie użytkownikom, albo i wysłać pytanie do speców od sterownika. Bo narobili tych wersji tyle, że musielibyśmy mieć z 5 kotłów na bieżąco, aby się w tym spokojnie poruszać.

    pozdr. z_2

  13. jarecki pisze:

    Jak tylko kupie kabelek to podłacze kompa z netem do serownika , bardzo dużo jest niedopalonego wegla w popielniku a spieki sa delkatne wystarczy poruszac i sie rozpadaja , wentylator miałem na 34 i min 8 kw max 16 kw , 3 sek podawanie i 40 min podtrzymanie .
    Zmieniłem min 8kw i max 8 kw , bo to chyba 8/8 jezeli dobrzez zrozumiałem. Tylo nie wiem dlaczego ciagle włacza mi sie alarm ze brak wegla w podajniku jak tam jest , nie wiem jak to ustawić😦, próbowałem wpisywac rózne ilosci kg i wystarczy ze slimak przekreci sie kilka razy i od razy 80 % jest .

  14. sebavfr pisze:

    Witam podłogówki nie widać na wykresie bo nie mam czujnika od niej. Mam jeszcze jedno pytanie czy to jest dobrze, że podłogówka i grzejniki chodzą na jednej pompie? Nie za bardzo mi to odpowiada bo jak chcę podnieść temperaturę na grzejnikach i w tym celu przekręcam zawór 4 drożnym do temperatury powyżej 40 0C to zawór od podłogówki odcina mi ją i zamyka.

  15. z_2 pisze:

    re: jarecki
    Jeśli Ci sterownik takie numery wywija, to nie ma innego wyjścia, tylko jak najszybciej:
    Elektro-System s.c.
    ul. Sienkiewicza 25
    99-300 Kutno
    http://www.elektro-system.pl
    tel.: (+48) 24 253 76 63 od poniedziałku do piątku od 7 do 15.

    Dadzą radę.
    Pozdr. z_2

  16. z_2 pisze:

    re: sebavfr

    Podłogówka potrzebuje innych parametrów roboczych niż grzejniki. Dlatego, jeśli możesz, to zrób z tego oddzielne obiegi oddzielnie sterowane.
    Skoro masz zawór 4 d, to powinna istnieć możliwość rozdziału strugi. Tyle, że nie wiemy, czy jest dobrze dobrany i zabudowany.
    Moja rada: zrób dwa oddzielne sterowalne obiegi. Będziesz miał komfort i spokój.

    Pozdr. z-2

  17. Andrzej pisze:

    Witam ponownie🙂

    Ze spiekami sobie jakoś poradziłem-głównie zmianą węgla, ale pojawił się inny problem-po spaleniu 180kg węgla (z KWK Wieczorek-spalił się niby bardzo ładnie-mała ilość popiołu, prawie się nie spiekał) musiałem czyścić kocioł-tak zarósł sadzą (sterownik sam zasugerował błąd). W międzyczasie dom ociepliłem 15 cm styropianu 031. Teraz próbuję ekogoszek gold z firmy bartex (wesoła). Zobaczymy co z tego będzie. Internetu póki co nie mam na budowie. Najbardziej martwi mnie ta sadza-co to oznacza?

  18. sebavfr pisze:

    Witam pojawił mi się ostatnio mały problem w popielniku mam nie dopalony węgiel w związku z tym mam pytanie czy przy nie dopalonym węglu nastawy powietrza mają być na + czy na – obecnie mam czas podawania 3s a powietrze -1 popiół szary i drobne miękkie spieki.

  19. z_2 pisze:

    a co z czasami między kolejnymi dawkami? Skoro coś się nie dopaliło, to albo zbyt krótki miało na to czas, albo zbyt mało powietrza w nadmuchu.

  20. sebavfr pisze:

    Chodzi o tryb podtrzymania? w podtrzymaniu mam czas pracy podajnika 5 s krótka przerwa 55, ilość powtórzeń 2 moc dmuchawy 38 procent.

  21. Kalinka pisze:

    Witam jestem początkującą użytkowniczką pieca oep 16 KW a do tego kobietą co dodatkowo utrudnia mi obsługę pieca bo kompletnie nie znam się na paleniu itd.🙂. Dom jest z lat 70-tych, nieocieplony o pow. 120m2. Ponieważ jak już mówiłam nie znam się na tych wszystkich parametrach, paleniu itd. ustawiłam opcje automat i wszystkich steruje e-coal. Temperatura na piecu ustawiona jest na 50 st. a zawór 4d na 8/10. Grzejniki są nowe z termostatem ustawione na 21st. Problem polega na tym, że dmuchawa chodzi non stop i w ogóle się nie wyłącza, a piec cały czas co chwila pobiera groszek. Pompa ustawiona jest na minimum i włącza się przy 43 st. Do tego na strychu zamontowany jest niewielki zbiornik, w którym słychać bulgotanie i przelewanie się wody. Hydraulik, który montował piec i grzejniki twierdzi, że bulgotanie i przelewanie jest normalne ponieważ na dworzu jest ciepło i piec grzeje z większą mocą niż potrzeba i woda jest przepychana aż do strychu. Jeśli tak jest to czemu piec nie ma przestojów? I czy mogę kiedy jest ciepło jak teraz zmniejszyć temperaturę na piecu np do 45st. albo ewentualnie przykręcić zawór 4d do np. 5/10? Czy w ogóle przestawić piec na tryb grupowe i zmniejszyć go na 8 KW? Proszę o pomoc bo całkiem się już w tym pogubiłam:)

  22. z_2 pisze:

    re: KALINKA
    zanim dojdziemy co, kto, jak i dlaczego – proszę o nieco informacji (odpowiedzi na moje pytania).
    1. W którym miejscu patrząc na wylot ciepłej wody z kotła jest wpięta ta pionowa główna rura, która połączona jest z naczyniem wzbiorczym (ten baniaczek bulgoczący) na strychu?
    2. Gdzie umieszczona jest pompa obiegowa (na rurze z wychodzącej z gorącą wodą z kotła, czy może na tej która doprowadza wodę z grzejników do kotła (dolna)?
    3. Jaką obecnie masz (mniej więcej) temperaturę w pomieszczeniach?
    4. Jaką rolę w układzie wg pana instalatora ma pełnić ten zawór 4 drogowy?
    5. Czy istnieje możliwość podglądu zdalnego Twojego kociołka (skoro masz eCoala, to jest opcja podłączenia go do internetu)?

    W oczekiwaniu na odpowiedzi
    pozdrawiam z_2

  23. cis pisze:

    W poprzednim roku stałem się „szczęśliwym” posiadaczem oep 16-tki w domu 120m z gazobetonu, 15 cm styropianu. Jako nowy „palacz” spędzałem całe noce przy kotle – a to spieki, a to „kopczyk” nie taki. Ostatecznie kocioł „chodzi na ręcznym” – 60 st.(przy stosowaniu węgla na ruszt 50) CO, 45 st. CWU, praca w grzaniu 8 s, przerwa w grzaniu 40 s, to samo w podtrzymaniu, przerwa w postoju 60 min, powtórzeń 3 w potrzymaniu, moc dmuchawy 40%.
    Na ruszt wrzucam twarde drewno (okrągłe) jak polecił mi inny użytkownik oep , a znajomy wrzuca bryły grubego węgla (50 st. CO bądź dostosować niższą i ilość węgla , bo dobrze podbija temp. kotła) i wtedy kocioł „wchodzi” w podtrzymanie, czego nie uświadczyłem w automacie, czy półautomacie, a pracująca non stop w tych trybach dmuchawa i podajnik dały nieprzyjemny wynik na rachunku za prąd.
    Dodam jeszcze, że nie mam podłogówki, żadnych czujników wew. i zew., jedynie manualny zawór 3 drogowy i głowice (podstawa moim zdaniem) na kaloryferach metalowych.
    Metodę tą stosuję od lutego tego roku. Groszku idzie mi przynajmniej o 1,3 mniej. Drewna grabowego i bukowego (cienkiego – 10, 20 cm) kupiłem 2 m.
    I rachunki za prąd mniejsze.

    Pozdrawiam.

  24. Kalinka pisze:

    Dziękuje za zainteresowanie się moim postem ale niestety mam problem z odpowiedzią na pierwsze dwa pytania, dlatego zrobiłam kilka zdjęć dzięki którym może Pan się połapie co i jak bo dla mnie to czarna magia;)









    odp.3 W pomieszczeniach mam temperaturę taką jak wskazuje termostat na grzejnikach czyli na I piętrze 21-22 st a na II piętrze domu ponieważ obecnie nikt tam nie mieszka 18-19 st.

    odp.4 Zawór 4d miał być używany wtedy, gdy tak jak teraz jest ciepło na zewnątrz do zmniejszenia temperatury wody dopływającej do grzejników przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej temperatury wody powracającej do pieca. Czyli ja rozumiałam to tak że skoro jest ciepło na zewnątrz a pieca nie powinno się ustawiać na mniej niż 50 st ze względu na zjawisko korozji to tym zaworem miałam to sobie regulować. Chociaż wg. mnie gdy zawór był całkowicie otwarty na 10/10 to piec pracował lepiej bo chociaż temperatura na piecu była ustawiona na 50 st to piec osiągał 54 st. ale miał długie czasy przestoju.

    odp. 5 Niestety obecnie nie mam możliwości podłączenia się pod internet (dłuższa historia…). Też żałuję bo wiem, że to by bardzo dużo ułatwiło..

    Pozdrawiam

  25. as1978 pisze:

    Witam, re: Kalinka. Z_2 przepraszam,że wchodzę w paradę🙂. Nie widać co prawda na fotkach podłączenia rur przy powrocie – proszę o uzupełnianie, czyli fotkę wykonaną tak, aby objąć połączenie rury idącej w dół od zaworu 3 D w kierunku powrotu wody do kotła, z rurą ( rurami) powrotu wody do kotła – ale z już dostępnych fotek wnioskuję, że zawór 3 d (nie ma Pani zaworu 4 d )w ogóle nie wpływa na pracę kotła tj. ochronę powrotu, a tylko ma za zadanie pobrać wodę z powrotu kotła, w celu pominięcia kotła i podmieszania z podgrzaną wodą wypływającą z kotła celem zmniejszenia temperatury wody zasilającej instalację- innymi słowy instalator zrobił Pani jeden wielki system obniżenia temperatury wody – taki jak stosuje się do podłogówki. Zawór 3D to womix jak przypuszczam, skoro „dziubek” zaworu jest skierowany w dół, to oznacza, że rura jest zamknięta, a to oznacza, że jest to optymalne ustawienie dla tej instalacji. Nie ma Pani ochrony powrotu, ale też i zawór nie obniża w tym ustawieniu temperatury wody – niech tak zatem zostanie.
    Przyczyny Pani problemów trzeba szukać gdzieś indziej – dla mnie pierwsza, która się nasuwa, skoro bulgocze woda w zbiorniku wyrównawczym, to czy aby przypadkiem nie jest otwarty zawór uzupełniania wody w instalacji CO – spotkałem się już w swojej pracy ( nie jestem instalatorem) z takim przypadkiem, że woda wodociągowa cały czas przepływała przez instalację CO właśnie przez taki otwarty zawór i wypływała odprowadzeniem – proszę zatem sprawdzić czy z rury przelewowej zbiornika wyrównawczego ( tego bulgoczącego) nie wypływa woda, jeżeli tak, to trzeba zamknąć zawór napełniania instalacji. Drugie co się rzuca w oczy to przewymiarowane rury w instalacji, czyli bardzo duży tzw. zład wody wymagający nagrzania, na to niewiele można pomóc, jednak nie powinno to mieć – powiem chyba – aż takiego wpływu. Zakładam,że bulgotania nie myli Pani z zagotowaniem się wody, bo gdyby woda się gotowała, to wskazywałoby na problemy w rozprowadzeniu wody obiegowej. Zatem skoro zbiornik bulgocze, to może być tak, że tworzy się obieg przez zbiornik wyrównawczy, w konsekwencji woda w obiegu jest bardzo poważnie wychładzany i dlatego kocioł się nie wyłącza, rozwiązaniem było by w tym wypadku spowodowanie, aby nie wytwarzał się obieg przez zbiornik wyrównawczy – można to osiągnąć w różny sposób – np przymykając rurę do niego prowadzącą – w żadnym wypadku nie można jej jednak całkowicie odciąć, gdyż grozi to poważnym wybuchem, obrażeniami ciała, a nawet śmiercią. Kolejna rzecz, która przychodzi na myśl, to wychładzanie obiegu przez zbiornik C.W.U. – proszę spróbować opisać i zrobić fotki podgrzewacza C.W.U, jaka to pojemność, w jaki sposób zbiornik na ciepłą wodę jest podłączony, czy ma osobną pompę – przyczyny mogą leżeć także w tej części instalacji. Ogólnie polecam Pani kontakt z innym instalatorem – a najlepiej osobą zajmującą się kierowaniem robotami w branży instalacyjnej , trzeba instalację ocenić na miejscu.

  26. z_2 pisze:

    re: as1978

    dziękuję Kolego za zainteresowanie się tematem. Nieco mnie wyprzedziłeś w odpowiedzi, ale to super, bo widać, że tym forum interesują się czytelnicy mający co najmniej dobrze pod czapką poukładane, czyli myślący.
    Jedyne, co mógłbym dorzucić do bulgotania (nadal nie wiemy, czy to ciągłe, czy okresowe), to to, że jeżeli układ wykonany jest w miedzi, aluminium i stali, to może bulgotać (chwilami) wodór powstały w ogniwach chemicznych wynikłych z zastosowania tych materiałów. Tutaj jedynie w tym przypadku mógłby pomóc tzw. inhibitor korozji dodany do wody obiegowej.
    Może Koleżanka doda nam nieco informacji po Twoim wpisie, to coś zdalnie zaradzimy, choć zaczynam iść w tym kierunku, że „pan ynsztalator” walnął gdzieś fuchę.

    Dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie z_2

  27. as1978 pisze:

    Re:z_2 Cieszę się zatem, że mogłem pomóc.

    Taką instalację – przekrój rur – widziałem ostatnio przy kotle 100 KW, który pomagałem gościnnie wyregulować. Zobacz z_ 2 na tą redukcję zasilania 5/4? na 2 cale. Rozumiem,że zamysł był taki, że instalacja miała działać grawitacyjnie, ale 2 cale to już chyba lekka przesada do domu 120 m2, nie wspominając samym zamyśle takiego przejścia.

    re:Kalinka:Proponuję – na razie – dopóki Pani nie zmieni tej instalacji, żeby wszystkie rury wychodzące z kotła i powroty, ocieplić otuliną – tą szarą pianką, którą gdzie nie gdzie, widać na fotkach – przez te grube rury, mnóstwo ciepła nie trafia tam gdzie powinno, tylko ulega rozproszeniu w pomieszczeniu kotłowni – to trochę pomoże.

  28. Kalinka pisze:

    re as1978 i z_2

    Na początek dziekuje Wam obu za rozjaśnienie mi tematu. Co do tego zaworu 3d a nie 4d to przyznaję się bez bicia, że to napewno ja coś pokręciłam🙂. o 4d pewnie gdzieś czytalam jak szukałam informacji o piecach… Poniżej wstawiłam zdjęcia rury z zaworem 3d idącej w dół, chociaż nie wiem czy to o to ujęcie chodziło, a do tego ciężko było ując całą tą czarną rurę bo ograniczała mnie boczna ściana dlatego są dwa ujęcia.
    Co do C.W.U to nie mam tego podłączonego do pieca, gdyż wodę podgrzewam w bojlerze na gaz.
    Trzecie zdjęcie to zdjęcie tego zbiorniczka na strychu. Jak widać ma już swoje lata:). W piątek prawdopodobnie przyjedzie hydraulik, który montował piec i ma sprawdzić co i jak więc zobaczymy ale też uważam, że bez wizyty innego fachowca się nie obejdzie.

    Mimo wszystko jeszcze raz dziękuje za pomoc i pozdrawiam.



  29. as1978 pisze:

    re Kalinka: coś tu jest poważnie nie tak, zbiornik wyrównawczy powinien być najwyższym punktem instalacji, a tymczasem z pierwszego zdjęcia wynika, że prawdopodobnie rury idą jeszcze wyżej. Nie dziwię się, że ten zbiornik bulgocze, gdyż jego nie da się odpowietrzyć, przy takim sposobie montażu.

  30. z_2 pisze:

    re: Kalinka

    zdjęcie z baniaczkiem nie do końca czytelne, ale przepraszam za słowa: niech sobie ten pan, który to montował zwinie w trąbkę pewną część ciała i spróbuje…
    Jeśli już, to ta „fujarka po prawej stronie powinna być wygięta do góry, a nie tak jak u „pana ynsztalatora”.
    Dobrze napisał kol. as1978, że to spaprane nie wąsko.
    Przepraszam, że pytam: a za tą „robotę” to mu już zapłaciłaś? Jeśli jeszcze nie, to nie płać!

    Jeszcze jedna uwaga: z tego co piszesz, to „bulgotek” jest na strychu. Obok okno. Czy nie boisz się, że przy jakimś dziwnie głupim zbiegu okoliczności (np. wiatr okno otworzy) niezaizolowany termicznie baniak i rurki mogą szybciutko zamarznąć, a wówczas sytuacja stanie się lekko niebezpieczna.

    Spytaj tego pana, czy bierze za to odpowiedzialność, i niech to da na piśmie.

    Pozdr. z_2

  31. Dino Lamberti pisze:

    re: Kalinka

    Fatalna instalacja, nie wszystkie powroty przechodzą przez zawór drogowy…
    Propozycja jest taka:
    – zamienić zawór 3d na 4d
    – zamontować zawór 4d między filtrem a pompą CO / żółty kolor/
    – rury powrotne /czerwony kolor/ połączyć w jedną… jak na zdjęciu, do zaworu 4d
    – z zaworu 4d powrót do króćca powrotnego w kotle… i to wszystko, tak mam u siebie…

  32. Pozdrawiam Krzysztof pisze:

    Proszę o zajęcie stanowiska w kwestii wykonania na własną rękę ” osuszania paliwa ” w kotle Ogniwo Eko Plus 16kW i jeśli nie jest to coś zbędnego to w jaki sposób je wykonać (otwór wykonać w podajniku czy może w króćcu wentylatora przy podajniku aby go nie dziurawić).
    Z_2 określił w jednym z postów na esterownik.pl że wystarczy wężyk o średnicy 4-6mm ale czy przy tak małej średnicy konieczny jest też zawór odcinający?

  33. as1978 pisze:

    Jeżeli chodzi o moje zdanie🙂, to ja suszę paliwo poza zbiornikiem.

  34. Krzysztof pisze:

    re: as1978
    Też bym tak robił ale brak miejsca to uniemożliwia. Dlatego skierowałem swoje pytanie do autorów tego bloga aby wyrazili swoją aprobatę bądź nie dla takiego rozwiązania w przypadku zakupu mokrego ekogroszku. Kto jak kto ale oni jako współtwórcy naszych kotłów mają pojęcie czy takie rozwiązanie można bez obaw zastosować.

    Panowie Zawijanowawie czekam na Waszą odpowiedź.

  35. z_2 pisze:

    re: Krzysztof
    połączenie: kanał powietrzny podajnika – zasobnik na prawdę nie musi mieś wielkośrednicowych połączeń. Tam nie ma aż tak dużych różnic i zmian ciśnienia, aby cienkim wężykiem np. 6 mm połączyć te dwa obszary. Chodzi przecież wyłącznie o to, aby wyrównać ciśnienia. Tym samym i wykroplona para wodna z paliwa powędruje w dół (grawitacja).
    Wystarczy w „garbie” skrzynki powietrznej wywiercić otwór pod gwint np. M8. Możesz go np. (bo najłatwiej ) wykonać po przeciwnej stronie wentylatora. Nagwintować. Na końcu kawałka rurki metalowej o średnicy odpowiadającej otworowi naciąć gwint. Rurkę wkręcić do otworu. Do rurki lub na nią nałoźyć ściśle przylegający wężyk elastyczny i połączyć go z króćcem posadowionym w górnej części zasobnika. Da się dobrać różnego rodzaju tego typu elementy z tworzyw sztucznych. Jeśli będziesz chciał odciąć przepływ, to albo zaciśniesz klamerką wężyk elastyczny, albo go ściągniesz i otwory zaślepisz np. śrubkami posmarowanymi siliconem.
    Gwarancji za wykonanie takich otworków nie stracisz. Robota też prosta i mało kosztowna.
    Rozwiązanie sprawdzone w praktyce.

    Pozdrawiam z_2

  36. z_2 pisze:

    Drobne pytanko do Wszystkich

    Czy wiecie może co u Koleżanki Kalinki? Pan „instalator” uznał nasze zastrzeżenia, do jego roboty?

  37. Krzysztof pisze:

    re:z_2

    Z_2 bardzo dziękuję Ci za szybką odpowiedź ale interesuje mnie jeszcze jedno a mianowicie czy taki układ równoważący ciśnienia nie wpłynie niekorzystnie na proces spalanie w Ogniwo Eko Plus 16kW i czy nie niesie ze sobą jakiegoś zagrożenia typu cofnięcie żaru w palniku w kierunku zasobnika?
    A co do opisanego przez Ciebie sposobu wykonania czy wykonanie otworu w korpusie dmuchawy tuż przy palniku zamiast w palniku („garbie” skrzynki powietrznej) da taki sam efekt ?
    Pytam ponieważ w życiu już nie raz spotkałem się z problemami przy ewentulnych roszczeniach gwarancyjnych więc wolę dmuchać na zimne.

  38. z_2 pisze:

    re: Krzysztof
    Zrównoważenie ciśnienia w palenisku i zasobniku – jak sama nazwa wskazuje – nie niesie za sobą niebezpieczeństwa „cofki”. Tym bardziej, jeśli ten strumień zmian będzie optymalny (czyli z małej dziurki mało leci, ale wystarczy by były z tego … q.rczę, ale mi się zrymowało), to i zagrożenie prawie żadne (dla procesu spalania).
    Z tego co wiem, to przynajmniej f-ma O. żadnych problemów nie robi, jeśli się takie małe „dziurki” zrobi (znowu rym? Sorry, taki mamy klimat).

    Otwór przy wentylatorze może wywołać (nie musi) efekt odwrotny (inżekcja). Czyli? Może tak jak proponuję, bo sprawdzone?

    Pozdr. z_2

  39. Krzysztof pisze:

    re: z_2

    Szanowny kolego Z_2 bardzo Ci dziękuję za udzieloną odpowiedź i szczegółową instrukcję jak postąpić aby było dobrze i nie uczyć się na własnych błędach. Nie pozostało nic innego jak przygotować materiał na sobotę i do dzieła!

  40. z_2 pisze:

    re: Krzysztof

    Powodzenia. pozdrawiam z_2

  41. beni226 pisze:

    Witam, mam takie zawiłe pytanko otóż posiadam instalacja w domu 140m2 w którym są grzejniki wszędzie i na całości domu podłogówka. Posiadam zawór 4 drogowy na grzejniki oraz 2 zawory termostatyczne jako osobne układy na podłogówke 1 na góre drugi na dół. Zaden czujnik nie jest podpięty w domu wewnętrzny. Mam pytanko jak czymś takim sterować żeby miało to ręce i nogi. ? poprosze o jakies sugestie. Nadmieniam ze raczej na raz wszystkim nie bede grzał.

  42. z_2 pisze:

    re: beni226

    Sorry, że pytam: a taki układ to Ci ktoś projektował?
    Jakim sterownikiem sterowany jest kocioł?
    Jak chcesz utrzymać w domu, to co chciałbyś, jeśli brak Ci układu informacyjno – sterowniczego?
    Oczywiście możesz metodą prób i błędów (błędy zawsze są kosztowne) mieć oczekiwany komfort cieplny w domu?
    Jaki sens ma praca np. obu układów? Podłogówka np. na 25 st. C zapewni Ci to, co oczekiwałeś, a grzejniki przy takiej temperaturze będą odczuwane jako zimne i niedziałające (w rzeczywistości będą działać ale bardzo marnie).
    Szczerze? Nie bardzo wiem co Ci doradzić. Ja bym wybrał wyłącznie jeden system ogrzewania – dopasowany do typu i mocy kotła. Ale to tylko moja sugestia, chociaż np. trzymam kasę nie tylko na koncie bankowym, ale w tzw. skarpecie tez. O tych banknotach wysoko nominałowych (tyle że obce) naklejonych na ścianach pod tapetą nawet nie wspominam, bo to dla spadkobierców. Oby się tylko zdążyli o tym dowiedzieć, zanim sprzedadzą chałupę na pniu (jak leci).

    Przepraszam za ten sarkazm, ale uważam, że zdublowany układ grzewczy w każdym pomieszczeniu, to lekka przesada. To nie inkubator z wcześniakiem, gdzie zmiana temperatury otoczenia o 1 – 2 K może mieć znaczący wpływ na przyszłość bezbronnego „bączka”.

    Może napiszesz coś więcej o domu? I czemu tak, a nie inaczej?

    Pozdrawiam – z_2

  43. as1978 pisze:

    re: beni226. Przypuszczam, że ustrojstwo miało działać tak, że grzejniki miały być jako awaryjne, gdyby podłoga nie dała rady lub umożliwiać szybkie osiągnięcie temp. zadanej w pomieszczeniu w razie przerw w ogrzewaniu budynku?
    Z_2 ma rację najlepiej będzie wybrać jeden z układów i jego wysterować, drugi niech zostanie jako awaryjny, ale zobaczymy…..może da się to poukładać tak, aby spełnić wyżej opisy warunek, jako chyba jedyne sensowne zastosowanie takiego zdublowanego układu.
    Rozumiem,że masz co najmniej trzy rozdzielacze lub dwa rozdzielacze i pion na grzejniki ? Czy też wszystko jest spięte razem, a instalacja między kotłem, a odbiornikami jest rozdzielana zaworem 4 d, a następnie zaworami termostatycznymi? Ile w układzie jest pomp? Trzy ? Cztery?, Czy tyko jedną? I gdzie się znajduje pompa,pompy? Jak jest podpięte C.W.U, czy ma osobną pompę? Jaki masz sterownik kotła/systemu grzewczego?

  44. beni226 pisze:

    Dzięki, że daliscie odpowiedź. Otóż na początku miałem grzejniki założone, później stwierdziłem że fajniej jest jak podłogówka grzeje gdyż rozkład ciepła jest inny i lepszy komfort no i założyłem podłogówke wszędzie z myślą że będe ją sterował osobnymi sterownikami w każdym pokoju (wybrałem system firmy Salus) przewody mam dociągnięte do każdego z pokoju. Projektując to wszystko od razu wiedziałem ze będe grzał tylko jednym roidzajem ogrzewania nigdy dwoma a grzejniki to tal jak as1978 napisał będą najprawdopodobniej używane do szybkiego osiągnięcia temp. Dom mam z poddaszem, na poddaszu są 2 szafki jedna od podłogówki a druga od grzejników, w piwnicy mam kolejne 2 szafki tak samo rozdzielone osobno grzejniki i podłogówka. Instalacja od pieca wygląda tak że jest na wyjsciu od pieca rozdzielacz calowy i od tego jedno zasilanie idzie na zawór 4drogowy na grzejniki (zawór jest ręczny) potem mam rodzielone układy na góra i dół i zaraz przy wyjsciu z pieca jest pompka osobno do góry i osobno na dół.
    Wracając do rozdzielnika w bok jest zasilanie do podłogówki i tam mam załozone 2 zawory termostatyczne osobno na kazdy układ no i pompki również 2szt. Tak wiec zawór 4drogowy obsługuje tylko grzejniki a termostatyczne tylko podłogówke. CWU jest podpiete do zasilanie przed tym rodzielnikiem i jest osobna pompa do tego.
    Sterownik mam najnowszy, tak mi sie wydaje bo piec wyprodukowany był we wrzesniu tego roku.
    A i tak jak napisałem to w przyszłości planuje sterować tą podłogówka osobno z pomieszczen tylko jak mam teraz to zrobić dopóki nie będe miał tego sterowania?(czy podłączyć czujnik wewnetrzny w domu ten co jest w komplecie razem z piecem?)
    Powiem tak ze pale teraz tylko na podłoge i albo mi sie wydaje ale jakos piec mniej spala. Dom jeszcze nie zamieszkały tak wiec grzeje tak by było do 20stopni.
    Czekam na wasze sugestie.

  45. beni226 pisze:

    A i jeszcze jedno pytanie czy jezeli nie mieszkam w domu i chce tylko aby było max 20 stopni to mozna mniej ustawic na piecu?czy bedzie to szkodliwe. Ciepło szło by tylko na podłogówke a tam dużych temp nie puszczam.Czy poprostu ustawic piec na 55 a reszte niech sam robi.?

  46. Anonim pisze:

    re: z_2

    Z_2 układ równoważący ciśnienia wykonany został za pomocą dwóch śrub drążonych M8 z przelotowym otworem fi 4,5mm, wężyka ciśnieniowego fi 8mm kilku kształtek i zaworu kulowego 1/4″. Jedna ze śrub umieszczona jest w garbie skrzynki powietrznej podajnika a druga w zasobniku.Wszystko poszło sprawnie bez większych problemów.
    Z_2 czy Twoim zdaniem przy średnicy fi 4,5mm można pozostawić układ w stanie otwartym przez cały czas pracy kotła czy używać go tylko przez ściśle określony czas od zasypu po czym zamknąć za pomocą zaworu?

    Pozdrawiam Krzysztof.

  47. z_2 pisze:

    re: Krzysztof vel Anonim

    Przy takim wężyku nic nie musisz blokować. Jest OK.
    Powodzenia w eksploatacji.
    Pozdr. z_2

  48. as1978 pisze:

    re: beni226 Nadal nie wiem jaki masz sterownik do kotła.Marka, typ, model?.Sterownik sterownikowi nierówny – gdyż są takie które mogą sterować w zaawansowany sposób nawet 16 czy więcej obiegami,(np niektóre produkty Estyma Electronics) a są też takie sterowniki, co sterują i to od biedy tylko jednym obiegiem.
    W Twoim przypadku ma znaczenie to,ile Twój sterownik kotła ma wyjść wykonawczych – wyjść prądowych na pompy.
    Autonomiczne sterowanie podłogówką, o którym piszesz jest możliwe tylko pod warunkiem, że kocioł będzie pracował stale. Nie jest to rozwiązanie najgorsze, ale bardzo ekonomiczne też nie będzie. W tym układzie nie masz zbytnio czym sterować, włączasz kocioł na tryb pracy stały, pompy do gniazdka, a resztę robią siłowniki w rozdzielaczach podłogówki.
    Omówię ideę, jak można wysterować Twój układ na przykładzie sterownika e coal wersja 3.5. https://esterownik.pl/_files/Instrukcja%20eCoal%20v3.5.pdf
    Ten sterownik ma cztery wyjścia prądowe na pompy i co najmniej dwa czujniki, które mogą mierzyć temperaturę wewnętrzną. Można to wykorzystać. Pierwszą pompę od podłogówki „na dole” podłączył bym do tego sterownika po wyjście P1 (pompa pierwsza), a czujnik temperatury wewnętrznej dla tego obwodu umieściłbym w jakimś pomieszczeniu reprezentatywnym lub takim, w którym będę najczęściej przebywał np. salonie i podłączył do czujnika temp. wewnętrznej. Oczywiście siłowniki sylusa usunął bym z rozdzielaczy. Analogicznie, aby wysterować obieg podłogówki „na górze” podłączył bym pompę tego obwodu do wyjścia pompy P2 , a czujnik temp wewnętrznej do wejścia czujnikowego T 2. Pompa CUW do wyjścia pompy C.U.W. i oczywiście właściwy czujnik. Zostaje jedno wyjście pompy i zawór 4 d. Zawór 4 d nie da się wysterować, gdyż musiałby być on wpięty w obwód opisany jako pierwszy – co u Ciebie nie da się zrobić, bo obsługuje on grzejniki, ale to nic. Zawór zostawił bym na maksymalne grzanie. Jeżeli niepotrzebna była by pompa mieszająca do utrzymywania temp.powrotu, to można to ostatnie wyjście wykorzystać do wysterowania dwóch pozostałych pomp – grzejnikowych. Tylko uwaga może być potrzebny prosty przekaźnik, który będzie załączał obie pompy na sygnał 230 V z wyjścia pompy mieszającej – dlaczego załączenie pomp przez przekaźnik – bo wyjście prądowe w sterowniku ma ograniczenie – wytrzymuje prąd tylko o natężeniu 0,5A zatem obie pompy podłączone równolegle pod to wyjście mogłyby uszkodzić sterownik.Oczywiście przekaźnik jest zbędny, jeżeli praca obu pomp grzejnikowym z maksymalną mocą nie spowoduje przekroczenia tego natężenia. Włączenie pomp przy wykorzystaniu wyjścia pompy mieszającej będzie wtedy ręczne, zgodnie z założeniem dogrzewania pomieszczeń, i będzie odbywało się poprzez parametr włącz pompę. Sterownik e coal 3.5 ma podobno możliwość rozbudowy, pytaj o to u producenta na czym ta możliwość polega i jakie pozwala osiągnąć efekty.
    Oczywiście jeżeli masz inny sterownik wszystko będzie prawdopodobnie wyglądało inaczej. Jak już mówiłem ważna jest ilość obsługiwanych pomp.

  49. as1978 pisze:

    re beni226 acha i jeszcze jedno ja jestem zwolennikiem prowadzenia kotła z wysoką temperaturą tak około 65 stopnia dla instalacji bez bufor, a 75 stopni w instalacji z buforem (można zamiast prowadzić kocioł nisko pokombinować z histerezą załączenia ) gdyż to jest dobre dla kotła i pozwala uniknąć problemów związanych z tym, że prowadząc kocioł z niską temp grzeje on przede wszystkim sam siebie, co występować może w w instalacjach z pod-mieszaniem wody powrotnej – w celu podniesienia jej temp. pobierana jest duża ilość stosunkowo słabo podgrzanej wody, co moim zdaniem jest nieekonomiczne. Prowadząc kocioł wysoko osiągasz ten efekt,że potrzeba stosunkowo mniejszej ilości wody podgrzanej, aby osiągnąć przez pod-mieszanie właściwą temperaturę obiegów (i temp powrotu). Zasada taka jak w kranie. Po to masz w instalacji zawory,4 d i termostatyczne, aby obniżyć temperaturę. Zanim wypróbujesz mój sposób u siebie, sprawdź dokładnie jak działa to pod-mieszanie na zaworach termostatycznych, aby nie poszła gorąca woda w podłogówkę, bo może Ci narobić bigosu.

  50. as1978 pisze:

    re beni226 jeszcze jedno …tak sobie myślę…. gdybym miał taką instalację, jak Ty i gdyby był w niej sterownik ecoala 3.5, przepiął bym ten zawór 4 d, przed zasilanie obu rozdzielaczy podłogówki i ich pompy i ustawiałbym temperaturę obiegu dla obu podłogówek właśnie tym zaworem – dodając siłownik elektryczny.Zasilanie grzejników i CWU oczywiście dałbym przed zaworem 4d. Powrót z tych odbiorników też. Obieg ochrony powrotu na zaworze termostatycznym jako pierwszy. Reszta jak w pierwszym poście i musi działać.

  51. beni226 pisze:

    Dzieki as1978 za wyczerpujący opis i naprowadzenie co i jak. Powiem ci że mam sterowni eCoal 3,5 numer 1.1.7.0 posiadam juz wyjscia na 4 pompy tak jak pisałeś i powiem ci że to co napisałeś to dobre rozwiazanie i tak też zrobie. Zacząłem nawet przeciągać kabel do czujnika jednak nie wpadłem na pomysł aby 1 i 2 wejscie zająć pompkami od podłogówki. Myslę że zanim zdecyduje się na sterowanie z siłownikami takie rozwiązanie mi wystarczy, tylko boje się że podłogówka jest bezwładna i żeby nie było tak że mi sterownik od pieca przeciągnie temp w pomieszczeniach.a sterowniki z salusa maja własnie juz ta funkcje NSB no ale narazie brak kasy to pojade na twym roziazaniu.
    Pisałem ze mam na podłogówke założone osobno na kazdy pion termostatyczny zawór mieszajacy firmy afriso z zakresem temp 20-45stopni to co w tej sytuacji mam z nimi zrobic otworzyc je na maksa a reszte niech sterownik działa?czy to bedzie dobre?(jak do tej pory zawory dobrze sie sprawdzaja bo jak ustawie sobie na nim np 25 stopni to tyle jest i wiecej mi nie puszcza)
    A takie pytanko czy mozna np jeden czujnik podłączyć pod wejscie T1 i T2 ze w zaleznosci czym bym grzał to by mi sterowanie działało?jest taka mozliwosc?

    Kolwgo as1978 jak bys mogł to podaj maila to przesłał bym ci zdjecia z instalacji to bys ocenił jak tam zrobione jest bo jakos nie moge tu na główny wrzucic fotek.

    A i jeszcze jedno najważniejsze bo mam drabinki w łazienkach porobione i są wpiete w instalacje grzejnikowa i zeby znowu to działało to co musiał bym założyć na pozostałych grzejnikach zawory termostatyczne a na tych w łazienkach odkręcone a zawór 4 drogowy otwarty na maxa badz ba jakąs tam temp i podłaczony do pompy mieszającej?
    No chyba ze wykorzystac podłogówke razem pompy pod P1 a P2 na grzejniki i czujnik jeden od podłogówki.

  52. Kalinka pisze:

    re: z_2
    U mnie już chyba wszystko będzie działać jak należy! Nie pisałam wcześniej bo chciałam zobaczyć czy te poprawki, które wykonał pan instalator coś pomogą i chyba pomogły. Problem był z tym zbiornikiem na strychu, który jak się okazało był zamontowany odwrotnie. Pan instalator zmienił jego położenie i ustawienie i dodatkowo te rurki i cały zbiornik zostały ocieplone. Może to zle ale Instalacji w piwnicy nie ruszałam. Zobaczymy jak teraz się sprawdzi. Jak na razie piec chodzi bez zarzutu, wyłącza się, w domu jest ciepło a groszku spala jakieś 18 kg na dobę. Co do instalatora to akurat ten zbiornik na strychu montował ktoś inny przy poprzedniej wymianie pieca jakieś 10 lat temu wiec mogę mieć do niego tylko pretensję o to, że gdy robił instalacje w piwnicy nie sprawdził co się dzieje na strychu. Chociaż swoją drogą jak to działało do tej pory przez te 10 lat, że nic się nie stało to nie wiem:). Co do zapłaty to za instalacje w piwnicy i podłączenie pieca zapłaciłam już w sierpniu, ale za poprawkę na strychu pan instalator nic nie dostał! Jeszcze raz dziękuję za pomoc i za tego bloga, bo naprawdę można się tu wielu ciekawych rzeczy dowiedzieć.
    Pozdrawiam gorąco!
    Kalinka

  53. as1978 pisze:

    re: beni226 Dokładasz kolejne elementy układanki, żeby było łatwiej🙂, ale widzę,że załapałeś o co chodzi.Wariantów może być kilka. Matematyk pewnie by wyliczył ile. Musisz wybrać najbardziej odpowiedni dla siebie, nie możesz mieć jednak wszystkiego. Czytaj uważnie, bo narazisz się na kłopoty. W żadnym wypadku nie wyrzucaj zaworów termostatycznych czy otwieraj ich na przepływ gorącego czynnika – powyżej 40 stopni ( o ile się da, napisałeś, że maks to 40 stopnia, a to jeszcze nie problem).Napisałem,że gdyby to była moja instalacja, to zawór 4 d wpiąłbym przed zasilanie podgłówek, aby nim sterownik mógł ustawiać automatycznie za pomocą siłownika zaworu 4 d temperaturę obiegu dla podłogówek.Tylko pod takim warunkiem można by zrezygnować z zaworów termostatycznych, chociaż tego nie zrobiłbym, skoro już są, bo stanowiły by wyśmienite zabezpieczenie instalacji podłogowej na wypadek awarii zaworu 4 d lub jego siłownika.
    Grzejniki łazienkowe komplikują sprawę bo wniosek jest z tego taki,że o ile ich nie zastąpisz elektrycznymi drabinkami, to oznacza,że oba rodzaje obiegów u Ciebie muszą pracować równolegle, a nie tylko jeden z nich. Chyba, że przy wybraniu podłogówki, zrezygnujesz z podgrzewania drabinek, ale to pomijam. Są wobec tego moim zdaniem dwie opcje. Stawiasz cały system sterowania według mojej opisanej poprzednio koncepcji z tym, że zakręcasz wszystkie grzejnik oprócz łazienkowych, a pompę mieszającą wykorzystywaną jako sterowanie pomp grzejnikowy włączasz na pracę cykliczną np 5 minut na 20 minut . W drugim wariancie na który zresztą sam wpadłeś stawiasz obieg obu podłogówek ( obie pompy podłogówki )z użyciem przekaźnika ( lub bez ) na wyjściu pompy P1 i czujniku temp wewnętrznej T 1. Obieg grzejnikowy ( obie pompy) stawiasz na wyjściu P2 i z użyciem czujnika T2 , który umieszczasz w jednej z łazienek. Wszystkie inne grzejniki oprócz łazienkowych w tym wariancie też zakręcasz. W pierwszym wariancie masz ogrzewanie podłogowe i niezależne sterowanie temperaturą w pomieszczeniach na obu poziomach, w drugim już nie ma niezależnego sterowania temperaturą. Wariant drugi będzie dobrze funkcjonował o ile nie ma u Ciebie bardzo dużych rozbieżności między temperaturą na obu poziomach,co zależy przede wszystkim od konstrukcji budynku. Zwykle „na górze” jest cieplej. Jednak z doświadczenia wiem, że o ile konstrukcja budynku jest w miarę jednolita ( np ocieplenie lub jego brak na wszystkich ścianach, stropach) to ustawiając ręcznie przepływy przez poszczególne pętle podłogówki można tak dobrać przepływy, aby uzyskać wyrównanie temperatur z pomieszczeniem, w którym mamy umieszczony czujnik badający temp wewnętrzną i sterujący tym samym i pompami i kotłem. Wymaga to trochę zabawy, ale jest możliwe. Zasad jest taka, że pomieszczenia zimniejsze ( oczywiście w sposób niezamierzony) niż pomieszczenie, w którym umieszczony jest czujnik wymagają więcej ciepła, więc muszą muszą mieć duże przepływy – większe niż dla pomieszczenia referencyjnego. W cieplejszych pomieszczeniach przepływy muszą być mniejsze. Tak na marginesie identycznie zachowują się grzejniki. Ja u siebie nie mam żadnych zaworów termostatycznych – wszytko ustawiłem przepływami w rozdzielaczach.
    Niepotrzebnie obawiasz się przebijania temperatury. Zjawisko to występować może przy tzw. sterowaniu pogodowym w oparciu o krzywą grzania, gdy jest niewłaściwie dobrana do budynku lub przy stałej pracy pompy. Moim zdaniem przebijanie temperatury nie wystąpi jeżeli ustawisz serownik tak,że ma wyłączyć pompy po osiągnięciu temp. zadanej w pomieszczeniu.Natomiast gdybyś zmienił położenie zaworu 4 d czy dodał drugi na zasilaniu podłogówek , to można by kombinować z ustawieniami krzywej grzania itp, aby zawór obniżał temp obiegu po osiągnięciu temperatury zadanej tak, aby nie było zjawiska przebijania temp. pomieszczeń.Tak na marginesie moim zdaniem sterowanie na sylusie, to regres w stosunku do obu wyżej przedstawionych koncepcji, gdyż tylko pozornie sterowanie osobno każdym pomieszczeniem daje oszczędności, bo kocioł musi pracować cały czas niezależnie od zapotrzebowania, a zbliżony choć nie identyczny efekt niezależnego sterowania każdym pomieszczeniem osiągniesz ustawiając odpowiednio przepływy. Każdy jednak ma swoje zdanie w tym zakresie,co mu bardziej odpowiada i na jakie zyski ( np bytowe, ze słońca )może liczyć.

  54. z_2 pisze:

    do kol. as1978

    Dzięki Kolego za ogromną pomoc i wyrękę. Widać z twoich wypowiedzi, że nie tylko czujesz, ale i bardzo dobrze znasz te tematy, w których udzielasz fachowych odpowiedzi.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie z_2

  55. Jacek pisze:

    Witam!
    Chciałbym aby ktoś z Państwa doradził mi dobór pieca do mojego domu oraz pomógł stwierdzić czy piec ten „wejdzie do mojej kotłowni.
    Co do wyboru samego pieca to czy ogniwo eko plus 10 kw nie będzie zbyt mały??? Dom: parterowy powierzchnia całkowita wraz z kotłownią 115m2, podłoga 12cm styro, strop teriva + 15cm styro, ściana bloczek komórkowy 24 +15 cm styro, okna veka 3 szybowe.
    Instalacja: podłogówka + grzejniki bojler 200l. Rejon woj lubelskie Czy aby dobrze celuje ???

    Niestety nie ma tu możliwości wstawienia zdjęć z wymiarami mojej ktłowni. Jeśli ktoś chciałby mi pomóc stwierdzić czy dany piec „wejdzie” mi do mojej kotłowni będę bardzo wdzięczny za pomoc. Proszę o odzew na maila sadek125@gmail.com

  56. as1978 pisze:

    Dziękuję, potraktuję to jako komplement dla mojej niefachowej osoby.

  57. beni226 pisze:

    Witam, jeszcze jedno mam zapytanie 0dnosnie tego sterowania i czujnika wewnetrznego temperatury. Jesli bym założył ten czujnik sterowania do sterownika i na sterowniku włączył np utrzymanie 21 stopni to jak w takiej sytuacji mam ustawić zawory termostatyczne te co mi wychodzą z pieca?tam mam zakres od 20-45stopni i 1-6 nastawy gdzie 1-20stopni a 6 to max 45 stopni. w jakim położeniu wtedy to ustawić?czy na maxa i żeby sterownik sam to zrobił czy ustawic jakąś optymalną temp przepływu.?

  58. z_2 pisze:

    re: Jacek

    Nie tylko, że nie zbyt mały, ale jeszcze z dużą rezerwą mocy na „ciężkie czasy”.
    A czy do kotłowni wejdzie? Prawie każdy producent na swojej stronie podaje wymiary kociołka.
    Na dodatek, kocioł można rozłożyć na części pierwsze (bardzo często tak się czyni, ze względu choćby na jego wagę) i do kotłowni wnosi po kawałku, a na miejscu dokonuje się końcowego montażu.

    Oczywiście końcowa decyzja należy do Ciebie

    Pozdr. z_2

  59. as1978 pisze:

    Re Beni226 Dopóki nie dasz zaworu 4 d na zasilaniu ogrzewania podłogowego i do tego silownika, musisz ustawiać zawory termostatyczne ręcznie. Musisz sobie dobrać eksperymentalnie krzywa grzania do budynku i niestety ustawiać ręcznie nastawy zaworów. Jak to zrobić. Temperatura obiegu dobierasz w stosunku do temperatury zewnetrznej i potrzeb budynku w celu uzyskania odpowiedniej temp. Przykład przy minus 20 stopniach temperatura czynnika powinna zwykle wynosić 40 stopni, przy 10 stopniach na plusie musi być odpowiednio mniejsza. U mnie jest 36 stopni dla temperatury minus 20, 32 stopnie dla temp zero stopni i 24 dla 10 stopni. Nie chodzi oto zżeby biegać do kotłowni co chwila i przestawiać zawory, posługuje się temperatura średnio dzienną w danym okresie gdzie występują zblizone do siebie warunki pogodowe, tak jak teraz od tygodnia utrzymuje się około minus trzy średnio dziennie. Do takich obserwacji odbierasz temp obiegu i patrzysz co się dzieje, jezeli sterownik dobrze sobie radzi z utrzymywaniem temperatury w pomieszczeniu gdzie jest czujnik nie koryguje temperatury obiegu do czasu istotnej zmiany warunków pogodowych traktowany długo okresowo. Jeżeli pomieszczenie z czujnikiem będzie przegrzewane zmniejszasz temp obiegu dziennie o 2 stopnie, jezeli będzie niedogrzane zwiększysz o 5 stopni i tak aż pojawi się równowaga. Zapisuj obserwacje temp średnio dziennej,temp obiegu, zachowania temp wewnetrznej bedziesz miał podstawy do wyciagania wniosków . jak pisalem wcześniej pozostałe pomieszczenia reguluje przeplywami
    Jak jevraz ustawisz będzie z tym spokój, bo system zachowuje się stabilnie zależności są matematyczne.
    Cały bajer polega na tym aby dobrać temperaturę czynnika do temp zewnętrznej tak aby uzyskać żądaną temperaturę w pomieszczeniu. Oczywiście wraz ze zmianami temperatury zewnętrznej musisz zmieniać temperaturę obiegu. Sterownik jak mu już ustawisz dobrana przez siebie krzywa grzania to już Cię wyręczy,tylko musi mieć czym sterować, mówię tu o zaworze 4d i siłowniki. Wiem ze tego na razie nie masz,wiec masz świetna okazję aby dobrać sobie krzywą do swojego budynku, która później zaimplementujesz w sterowniku. Przy temperaturze średnio minus 3 jaka mamy teraz ustaw zawory na 32 stopni, obserwuj co najmniej 24 godziny. Pamiętaj to nie apteka. Dla grzejników ja mam krzywą 56 stopni dla minus 20, 45stopni dla 0 i 34 dla 10. przepraszam pisze z tableta synek zalatwil kompa na amen. Pozdrawiam as1978

  60. tomek87 pisze:

    Witam,
    Dzisiaj po czyszczeniu kotła zauważyłem, że rdzewieje mi on w środku. Dokładnie chodzi o jedną z podpórek (przyspawanych) do podtrzymania rusztu awaryjnego. Co mogę z tym zrobić, może ktoś doradzi. Obawiam się, że korozja może pójść dalej i uszkodzić płaszcz wodny. Jak na razie nie widzę korozji na ściance pieca. Chodzi o piec Eko Plus 16kW (4 sezon) korozja od strony podajnika. Podczas rozruchu przed sezonem, nie zauważyłem tej korozji. Piec na lato jest wyłączany a ruszta wyciągane.

  61. beni226 pisze:

    Witam, podłączyłem czujnik pokojowy do pieca i zobaczymy jak to bedzie wyglądało. Teraz inne pytanie: jak powinienem ustawic rotametry?jakie sa granice min i max przepływu?Problem jeszcze w tym ze teraz cały czas borykam sie z zapadajacym sie kopczykiem. Znowu jak dam wieksze podawanie to tworza mi sie bardzo duze spieki. Teraz moje pytanie czy moze to byc spowodowane tym ze mam za suzy ciag w kominie?a tu przy piecu nie ma zadnej przysłony ani przy wentylatorze ani przy czopuchu. Możliwe że było by to przyczyną?czy moze lepiej z automatu przejsc na grupowe albo reczny tryb?

  62. as1978 pisze:

    jakie teraz masz ustawienia pomp ( I, II , III bieg ? – jeżeli, to nie alfy) i jakie teraz masz przepływy, jaka jest długość poszczególnych pętli. Zmniejsz dmuchawę o stopień dziennie aż kopczyk się ustabilizuje jak zacznie rosnąć daj punk do góry – lub postępuj według rad z-2 gdyby wypowiedział się w tym temacie.

  63. beni226 pisze:

    Pompy od podłogówki mam ustawione na Auto Adapt na CP1 (wszystkie pompy to Alphy) Na rotametrach mam od 1-1,5 przepływy. Całą podłogówke mam położoną wzorem meandranskim nie spiralnym i do każdego pokoju mam po 2 petle porobione tak wiec mi sie wydaje że nie ma duzych obiegów (a jak poznac ze pompe trzeba przestawic na wyzszy bieg w funkcji autoadapt – patrzec na rotametry?niby wszystko grzeje ale ciezko uzyskac powrót wyższej temp albo ma za duzy odbiór temp jeszcze i dlatego.)pale od 4dni sama podłogówka i temp w domu jest 20 stopni a powrót mam 32 stopnie tylko tak jak by nie obiegła woda cały układ bądz wszystko odpiera podłoga. Na jakich ustawieniach zaczac to bo teraz mam 12 podawanie i dmuchawe -6.
    A czy wiekszy ciag w kominie bedzie mi robił zapadanie kopczyka?

  64. as1978 pisze:

    Re Beni: Przepływy są ok. Nie patrz na temp powrotu, w odniesieniu do podłogówki. Nie ustawiasz odbiorników tak, aby osiągnąć zadowalająca temp. powrotu wody do kotła. Kwestię podniesienia temperatury powrotu trzeba zrealizować oddzielnie, a już w żadnym wypadku poprzez uzyskanie jej na powrocie odbiornika – co nie da się ukryć w przypadku podłogówki byłoby szczególnie trudne, gdyż zalecana temp powrotu, to 55 stopni,a Ty na wejściu podłogówki możesz max uzyskać 45 stopni. Nie próbuj prowadzić odbiorników tak ,aby uzyskać dobrą temp powrotu, dlatego jeżeli chcesz realizować ochronę powrotu kotła to być może musisz zmodyfikować instalację.
    Pompy trzymamy na niskim biegu tak długo jak się da, bo chodzi o oszczędność energii – jeżeli pomieszczenia są niedogrzewane najwyżej zwiększamy temperaturę obiegu.Przepływy ustawiasz to na zdrowy rozsadek. Przykład: jeżeli w celu osiągnięcia temperatury wewnętrznej musiał być ustawić obieg podłogówki na 40 stopni przy zerze na zewnątrz, to znaczy, że przepływy są dużo za małe, bo już nie masz żadnego zapasu możliwości jeżeli chodzi o krzywą grzania. ( ilość dostarczonego do pomieszczenie ciepła zależy i od temperatury czynnika grzewczego i od przepływu )Oczywiście przykład jest celowo przejaskrawiony,aby zobrazować zależności.
    Możesz zacząć regulację przy tych przepływach i temperaturach obiegu, które już masz. Podłącz czujnik i obserwuj różnice w temperaturze wewnątrz pomieszczeń. Jak już wcześniej pisałem w pomieszczeniach niedogrzewanych zwiększ przepływ , w przegrzanych zmniejsz. Gdybyś osiągnął granice regulacji np powinieneś zwiększyć przepływ, ale się nie da, to zwiększ trochę temp czynnika, ale jeżeli przy takich temp jak dziś – około 0 stopni jesteś blisko 40 stopni to raczej zwiększ przepływy, przerzucając pompy na wyższy bieg niż zwiększaj temp obiegu, bo co zrobisz przy minus 20 stopniach?
    Ciąg może powodować efekt zapadania się kopczyka, ale czy faktycznie jest się czym przejmować? widać otwory napowietrzające w palniku? wrzuć fotki.

  65. beni226 pisze:

    Witam, właśnie przyjechałem z budowy. Rozpaliłem w piecu i grzeje na sama podłoge. Musze rozwiazac temp powrotu bo cały czas niska jak grzeje podłogówką a jak załacze sterownik to on sam mi załącza pompe CWU żeby nadgonic temp i przez to musze ja odłączać przewodem bo tak to nabija mi niepotrzebnie bojler. Później bedzie to wg mnie uciążliwe no chyba ze jak bede wszystkim palił to wszystko bedzie ok. Na stan dzisiejszy to chodzi podłogówka wszedzie, na sterowniku ustawione 20stopni by osiagneła i ma wyłączyć pomki od podłogówki a potem ustawiłem cykiczne załączanie 5min pracy i 10 przerwy mam nadzieje ze będzie to ok. Powiedz mi jak mam przerobić ewentualnie układ by powrót był wystarczający dla kotła?
    Wracając do spalania to dzic pojechałem na pełnym automacie i spieki masakra, miałem ustawienie -8%nadmuch i podawanie 3 i niestety takie kalafiory robiło że szok. Jak pogrzebałem w palniku to wszystkie te spieki robią się w głąb palnika a nie na wierzchu. Po paleniu pare godz przeszedłem na grupowe i ustawiłem na noc moc 8/8 29%nadmuch oraz 4 powtórzenia bo jak mam rozumieć sterownik tą samą dawke rozłoży na 4części i poda ją w takim samym czasie?a przy czyms takim to jak najlepiej dobrac podtrzymanie bo raczej czesto piec bedzie w nie przechodził.

    Co do ciągu to jak piec na grupowym wszedł w podtrzymanie i na sterowniku siła nadmuchu wynosiła 0 to strasznie huczało w piecu i wypalał się groszek w podajniku. Ogień przystawiłem do wentylatora w tym czasie to wciągało cały do środka. CO by na to poradzic. Wogóle zauważyłem w całym domu wciaga mi powietrze przez kratki wentylacyjne.

  66. z_2 pisze:

    re: beni226

    Rozszczelnij drzwiczki wyczystki na dole komina. Widać, że w ciekawym miejscu dom postawiłeś. Jeśli to zjawisko super ciągu będzie trwałe, a nie incydentalne, to warto zastanowić się nad wstawieniem regulatora ciągu kominowego, albo „czapki” na wylocie komina.
    Uważam, że na miejscu powinien Ci to sprawdzić porządny mistrz kominiarski. Są jeszcze tacy na tym świecie.
    A to, że przez kratki wentylacyjne wyciąga Ci powietrze z pomieszczeń, to bardzo dobrze. Bo tak ma ten układ pracować.

    Pozdr. z-2

  67. jarek pisze:

    Witam. Hydraulik podłącza piec oep w zestawie są jakieś czujniki temperatury w takich plastikowych puszeczkach. Czy musze je podlaczac aby piec pracowal poprawnie? Po co one w ogóle są?

  68. as1978 pisze:

    re Beni. Gdybyś musiał wybrać między czapką, a regulatorem to polecam czapkę na komin,regulator trzaska – ma takie malutkie drzwiczki, które stukają przy otwieraniu i zamykaniu się regulatora. Być może u Ciebie będzie stale otwarty, ale dopóki nie założysz, to się nie przekonasz. Poza tym trzeba zwracać uwagę na montaż, aby umieścić regulator tak, aby w razie wybuchu w kominie czegoś nie podpalił ogień, który przez regulator może się przypadkiem wydostać – to jest oczywiście przypadek ekstremalny.
    Z Twojego opisu wynika,że prawdopodobnie masz stale włączoną pompę cwu albo ustawioną jako ochronę powrotu dlatego cały czas pracuje i musisz ją odłączać, aby nie grzała ogrzewacza CWU. Niepotrzebnie ją odłączasz elektrycznie, gdyż możesz to zrobić w sterowniku po prostu wyłączając pompę cwu lub zmieniając ustawienia zaawansowane pompy w punkcie ochrona powrotu z „pompy cwu” na „pompę mieszącą” lub zawór 4 d ( uwaga na stosownych zaciskach pojawi się napięcie) Na razie nie masz poboru ciepłej wody zatem po nagrzaniu zasobnika, nie będzie niemal strat z tego tytułu, zatem moim zdaniem podłącz ją i nich sobie chodzi, będzie chronić powrót. Musisz się zastanowić czy warto przerabiać instalację, czy też poświęcić te parę deko/kilo na podgrzewanie cwu przy okazji ochrony powrotu.
    Musisz przemyśleć całe sterowanie i określić co chcesz osiągnąć, bo mógłbym Ci doradzić żeby po prostu grzać cwu pompą cwu, dodać rurę łączącą wyjście gorącej wody z kotła z rurą powrotną, wstawić na tym odcinku wody pompę i wykorzystać do ochrony powrotu z wyjścia 4 – prądowego pomp sterownika ustawiając w parametrach zaawansowanych ochronę powrotu na pompa mieszająca , ale w tym przypadku zostają tylko dwie pompy do wysterowania reszty instalacji. Zatem P1 ( najlepiej + 4 d , gdybyś go dołożył ) na obie podłogówki i P2 na grzejniki.

  69. as1978 pisze:

    re:jarek to właśnie czujniki temperatury jak sam napisałeś, podłączasz do sterownika w odpowiednie styki i masz odczyt temperatury, wewnętrzne,j zewnętrznej itp. Będzie działał bez tych „puszek”, tylko sterownik będzie miał ograniczona funkcjonalność..

  70. z_2 pisze:

    re: Jarek

    1. Instrukcja sterownika. Warto poczytać.
    2. Te puszeczki, to czujniki temperatur: zewnętrznej i wewnętrznej (pokojowej). Podłączone do sterownika umożliwiają ustawienia sterownia pokojowego lub wg tzw. krzywej grzania. jeśli ich nie podłączysz, to po prostu nie będziesz mógł korzystac z tych opcji automatyki grzania.
    3. Zwróć uwagę na prawidłowość zabudowy tych czujników.

    Pozdr. z_2

  71. as1978 pisze:

    z_2 czy możesz objaśnić zasady ustawiania grupowego – co to jest ilość podań w grupie i jakie są zależności, lepiej więcej podań czy mniej?Reszta informacji dla poprawnego używanie tego tryby zdaje się jest w instrukcji.

  72. egon pisze:

    Witam wszystkich użytkowników OEP,posiadam pierwszy sezon OEP 16kW i mam problem polegający na tym,że na kominie na strychu i w pomieszczeniu na piętrze pojawiły mi się mokre i brudne plamy.Pytanie moje ,co zmienić w ustawieniach aby to zjawisko nie występowało?dodam,że piec grzeje CWU+ dom 120m2 z lat 70′ styropian 8cm.Piec pracuje na spalaniu grupowym ecoal moc8/8 ,temp CO55,powrót około 40,temp spalin w podtrzymaniu około60,a podczas pracy do około 130,paliwo miał suchy.Proszę o podpowiedź jak temu zaradzić,Pozdrawiam.

  73. z_2 pisze:

    re: egon

    1. Zimny komin z cegły ceramicznej i niska temperatura spalin są przyczyną tego stanu rzeczy.
    2. Na szybko wystarczy na strychu ocieplić z zewnątrz komin wełną mineralną lub styropianem.
    3. Ale zanim to zrobisz, to na szybko podnieś temperaturę spalin poprzez usunięcie choćby części zawirowywaczy z kotła. Wówczas podniesie się temperatura spalin i zjawisko wykraplania pary w zimnym kominie ustanie.
    4. Jesteś „ofiarą” zbyt wysokiej sprawności termicznej kotła.
    5. Nie bagatelizuj wykwitów na ścianie kominowej w pomieszczeniu mieszkalnym, bo to ani miłe, ani zapachowe, ani zdrowe. A usunięcie tego też do łatwych nie należy.

    Czyli: zawirowywacze won! Lepiej mieć spaliny o 30 – 50 stopni wyższe i stracić kilka złotych na paliwie, niż wydac więcej. Nie zapominaj o szybkim ociepleniu komina.

    Daj znać jak idzie. Pozdr. z_2

  74. z_2 pisze:

    Drogi as1978

    Podawanie grupowe polega na tym, że w określonym interwale czasowym podawana jest jednakowa (pod względem czasu) dawka paliwa. Ilość powtórzeń do ustawienia. Między nimi występuje przerwa międzypodawaniowa. Gdy zakończy się ten cały cykl kolejno występuje przerwa zwłoki (na którą nie ma się wpływu). A po niej możliwy do ustawienia czas reakcji. Wynika to z tego, że np. w każdym cyklu podania wystąpi pewien niewielki (np. 0,27s) niedomiar lub nadmiar dawki paliwa i po iluś tam cyklach nastapiło by przewęglenie lub niedomiar paliwa. Dlatego po takim zbiorczym cyklu sterownik analizuje trend spalin. Jeśli jest rosnący lub płaski, to wykorzystuje cały czas zadany na dopalenie. jeśli widzi spadek, to go skraca. Tym samym zapewnia utrzymanie prawidłowej proporcji sumarycznej strumieni: paliwa – powietrza.
    To istota działania sterowania typu bruli.pl. Więcej znajdziesz na stronie: http://www.bruli.pl

    Gdybyś jeszcze potrzebował więcej wiedzy to pisz.

    Dziękując za dotychczasową pomoc i aktywność pozdrawiam serdecznie – z_2

  75. egon pisze:

    re: z_2 Dziękuję za sugestie mogące rozwiązać mój problem z zimnym kominem.Właśnie zdemontowałem 2 zawirowywacze i będę obserwował efekty ,jak komin trochę podeschnie to go ocieplę.O efektach będę pisał.Pozdrawiam.

  76. z_2 pisze:

    re: egon

    Popatrz o ile podskoczyła w górę temperatura spalin. Jeśli jeszcze ma średnio 50 – 60 stopni, to wywal resztę zawirowywaczy.
    A komin na strychu, choćby na szybko obłóż wełną lub styropianem i choćby uwiąż drutem albo sznurkiem.
    Zapaćkasz nadmiernie komin, to zobaczysz, co to za paskudztwo i jak ciężko z tym walczyć.

    Chcąc utrzymać wyższą nieco temperaturę spalin pomiń planowane czyszczenie kotła. Niech trochę zarośnie pyłem, to i temperatura spalin tez nieco wzrośnie.

    Lepiej stracić złotówkę w paliwie, niż 100 złotych wydać w remont.

    Napisz, co się zmieniło.

    Pozdr. z_2

  77. szpak pisze:

    Witam,
    Może ktoś z użytkowników mi doradzi. Mam kocioł OEP 16. Użytkuję go drugi sezon. W tym roku kupiłem ekogroszek bardzo kaloryczny i mam z nim duży problem. Spala się stosunkowo szybko i żar opada nisko. Jednak najgorsze jest spiekanie. Praktycznie nie mam sypkiego popiołu a jedynie częściowo posklejane „ziarna” groszku. Po przełupaniu mają strukturę pumeksu. Kocioł pracuje w auto, dmuchawa -8, podawanie 12 s. Próbowałem również na Retora-grupowy z dmuchawą do 30% i nic nie zmieniło w wyglądzie popioły. Zarówno w podtrzymaniu, jak i w czasie pracy żar schodzi nisko.

    Pozdr

  78. as1978 pisze:

    Za bardzo zjechałeś z dmuchawą, to koks , daj więcej czadu.

  79. as1978 pisze:

    i zwiększ podawanie

  80. Karol Adamiec pisze:

    Witam, mam OEP 25KW dom z piwnicą około 300m2 parter i piwnica podłogówka poddasze grzejniki, mam problem z ustawieniem pieca, generalnie na automacie mimo że ustawiam nadmuch na -8 a podawanie mam na 8 to mam wrażenie, że jest zbyt silny nadmuch, opał eko-groszek 29kj, próbowałem się bawić na opcji „grupowe” to piec mi się zawalił sadzą, macie jakieś sugestie jak sobie z tym uporać? Dom ocieplony jest styropianem 0,031 20cm. Z góry dzięki. Pozdrawiam

  81. as1978 pisze:

    z_2 W jaki sposób dobrać ilość powtórzeń w grupowym i do czego?Przypuszczam że pewnie do paliwa. Od czego zależy ilość powtórzeń granulacji, kaloryczności, spiekalności?. Pozdrawiam as1978

  82. beni226 pisze:

    do as1978 Witam, założyłem klapke na wentylator i jak ręką odjął prace w podtrzymaniu tylko teraz powiedz mi jak najlepiej ustawić tryb podtrzymania bo wydaje mi się że ciężko mi z tym idzie. Jakie przyjąć początkowe ustawienia i co zmieniac np jak wychodzą z palnika kalafiory podczas pracy w podtrzymaniu. Narazie tam nie mieszkam i zagladam na pare godz i cięzko to ustawic bez ciegłego mieszkania.
    CO do temp powrotu to dzieki za wskazówki bo uruchomiłem bojler i dałem ochrona powrotu pompa CWU (pytanie dodatkowe jak ustawić pompe Alpha L w pracy z bojlerem i ochrona powrotu?czy na autoAdapt czy na 1bieg normalnie). Jak piec dojdzie do nagrzanej temp w domu i na piecu to powrót mam 55 stopni i spada sobie powoli i tak cyklicznie robi – mam nadzieje ze to jest korzystne zjawisko w tym wypadku.
    POdczas ustawiania nadmuchu na grupowym jak pilnować temp spalin?jaka moze byc najwyższa?czy lepiej zeby była wyższa czy nizsza. POzdrawiam i czekam na sugestie.
    Jade teraz na grupowym 8/8 i dmuchawa 34 jak na sama podłogówke to moc ok.

  83. as1978 pisze:

    Cześć Benii, Pytania o spalenie najlepiej kierować do Z_2, ale skoro mnie pytasz to odpowiem, licząc ,że z_2 mnie poprawi. Z mojej skromnej wiedzy wynika,że skoro w podtrzymaniu robią Ci się kalafiory – zakładam,że chodzi o spieki koksowe – to masz za duże podawanie w podtrzymaniu – zmniejsz trochę np o 2 punkty – węgiel nie ma czasu się dopalić. Ewentualnie możesz dodać trochę wiatru w podtrzymaniu,żeby spalić szybciej podawany w podtrzymaniu ładunek ,ale to spowoduje podniesienie temp.kotła – będzie podbijał temp, zatem trzeba z tym uważać żeby nie doprowadzić do sytuacji krytycznej. Alphie daj Auto adapt – powinno się sprawdzić, gdyby słabo podgrzewało wtedy 1 bieg. Odnośnie cykliczności – jest ok. Temp spalin się na razie nie przejmuj, poczytaj o ustawianiu wiatru na grupowym. 8/8 i 34 to według mnie ok, tylko ja bym dał 6/8 – chodzi o moc minimalną i maksymalną palnika jak parmetr jest 8/8, czy 16/16 to oznacz tyle ,że moc min i max jest taka sama – niech sobie palnik pomoduluje moc, zobaczysz co będzie się działo. To już jest kwestia eksperymentów.

  84. z_2 pisze:

    re: beni
    dopóki nie wiemy, bo nie piszesz, co to za spieki (te kalafiory), to trudno Ci cokolwiek sensownego doradzić. Już wielokrotnie pisaliśmy, czym się jedne od drogich różnią. Mogą równie dobrze być koksowe, to wówczas tak jak pisze as, albo na odwrót jeśli to spieki żużlowe.
    A pompa? Jak najbardziej na autoadaptacji. Oszczędzasz prąd.
    A temp. spalin? Im niższa, tym sprawność wyższa, ale bez przesady, bo w zimnym kominie szybko nazbierasz skroplin. Tym bardziej, jeśli kocioł więcej się podtrzymuje, niż pracuje.
    Możesz jeszcze spróbować nieco wydłużyć czas między podawaniami w podtrzymaniu.
    Napisz jakie to spieki.
    Pozdr. z_2

  85. beni226 pisze:

    re z_2
    Spieki u mnie są takie jak pumeks w srodku, jak się je ściśnie to łatwo rozpadają i chyba wydaje mi sie że jest to przyczyną zbyt duzego bądz też częstego podawania w podtrzymaniu bo tak szczerze teraz to kociołek po nagrzaniu sie podłogówki to więcej chodzi na podtrzymaniu jeśli się mylę co do tego to mnie poprawcie.
    Drugie pytanie to dziś wygasł mi kociołek bo brakło groszku w podajniku ale jak zobaczyłem jaki piec jest w środku to aż się przeraziłem że potrafił tak zajść sadzą ok 0,5 cm wszędzie. Jak z tym walczyć?czy to wina tego dłyugiego okresu podtrzymywania (groszek fakt że jest troszke wilgotny ale cały czas go susze) czy to może być przyczyna?

  86. jacek pisze:

    witam. czy pali ktoś ekogroszkiem extra 26 mj z fimy ENERGO
    umnie na nym groszku mam problem z ustawieniem pieca OE25 kw dom 240m ocieplony 15cm styro przedpokuj kuchnia i łazienki podłogówka reszta w grzejnikach termostaty. wczesniej paliłem z tej firmy groszkiem 23mj nie było problemu pic smigał w automacie bez zastrzeżeń. obecnie w automacie 5 pod. kor. nadm .-2, na ręcznym 8/24/40 lekkie korekty piec strasznie się brudzi sadzą mimo różnych kobinacji. czyszczony regularnie 1 lub 2 razy w tygodniu komin drożnyjeśli większy nadmuch to spieki i zapadajacy kopczyk. w automacie cały czas się kopczyk zapada lewe powietrze kupa dymu i spieki pomocy.nie mam podł. do internetu.

  87. Anonim pisze:

    Spróbuj dodać do tego węgla wapna, na większym nadmuchu powinien spalać się bez spieków.

  88. Anonim pisze:

    Witam nie wiem gdzie to mam napisać mam pewne problemu z oep 16 pierwszy z nich to wklęsły kopczyk drugi problem i jest on chyba związany z tym kopczykiem to problemy z uzyskaniem wyższych temperatur bo do 48 stopni jest jeszcze wmiare ok i kolejny mankament to koksujący sie węgiel prosze o pomoc zbycho1488@wp.pl

  89. z_2 pisze:

    re: zbycho (anonim)
    skoro kopczyk się zapada, to znaczy, że albo zbyt małe podawanie lub zbyt duży nadmuch.
    Zacznij od jednej zmiany np. zwiększenie podawania. Odczekaj 3 godziny. Nie zaglądaj co chwilę do kotła, bo to nic nie daje, a tylko zaburza proces spalania.

    czy możesz udostępnić swój kocioł na E-S?

  90. Andrzej pisze:

    Jakim węglem palisz? Kocioł wyczyszczony? Na zapadniety kopczyk możesz dać korektę na minus dmuchawy lub próbować wydłużyć podawanie (choć nie wiem czy sterownik sobie tego nie przeliczy na podawanie w dluszych interwalach. Koksujacy węgiel potrzebuje większej ilości powietrza, jednak z mojej 3-miesiecznej praktyki dopiero korekta powietrza +5 powodowała jako takie dopalanie, ale bez rewelacji. Ostatecznie zmieniłem węgiel na niższy energetycznie (bartex Silver, wyciągam praktycznie sam popiół).
    Ja natomiast mam problem z sadzą-kociol uszczelnilem na łączeniu palnik-piec, ale wiele się nie zmieniło. Po tygodniu palenia na wymienniku potrafi siąść centymetrowa warstwa sadzy. Spaliny przy paleniu węglem około 80-100stopni, temperatura nastawiona 50 stopni, przepalam co jakiś czas drewnem na 3-4 godziny w celu rozgrzania Cwu (wtedy palnik wygaszam, a przez ten czas utrzymuje około 70 stopni-temperatura spalin około 130-200.

  91. zbycho pisze:

    A więc tak żeby udostępnić mój kocioł na E-S muszę mieć sterownik podpięty do internetu ? A węgiel jakim palę to Eko groszek Chwałowice . Narazie zwiekszylem czas pracy w grzaniu i czas pracy w podtrzymaniu

  92. Jarek pisze:

    Witam. Kocioł OEP10 odpalony.
    Mam tylko trochę problemów z ustawieniami w sterowniku. Otóż zamiast zaworu 4d mam wstawiony zawór 3d do regulacji temp grzejników. W związku z tym, że nie posiadam jeszcze zamontowanych grzejników powrót jest za zimny. Pomaga włączone grzanie cwu. Jednak powrót jest cieplejszy tylko do momentu kiedy pompa cwu się wyłącza. Zastanawiam się czy nie ustawić jej w ustawieniach jako cwu mieszająca – rozumiem że wtedy będzie chodzić non stop regulując temp powrotu? Nie wiem czy to zmieniać. Hydraulik twierdzi, że bez problemu założy 4d jak będzie potrzeba. Na razie grzeje wszystko podłogówką i utrzymuje w domu temp 17st.C. Przynajmniej na dole u góry to już inna bajka.
    Możecie mi powiedzieć jaki pakiet internetowy mi wystarczy żebym mógł doglądać kotła przez necik, czy 3Gb na miesiąc starczy?
    Na razie muszę stwierdzić że automatyka bardzo dobrze sobie radzi. Spieków trochę miałem, ale nie jestem jakimś pedantem więc je olałem. Popiołu jest mało paliwo dobrej jakości. Tak się zastanawiam czy nie dać mniej kalorycznego paliwa. Jakiegoś zapotrzebowania na kaloryczność nie mam. Nie mieszkam tam tylko robię wykończeniówkę.

    Zawijan chyba nie pójdziesz siedzieć mrozy -16C a piec się odstawia i w domu spokojnie 17 stopni jest. Wygląda na to że na te 160m ta dziesiątka jest optymalna.

    pozdrawiam

  93. as1978 pisze:

    Re Andrzej. Jak dla mnie masz za wysoko ustawioną korektę dmuchawy.Wszystko idzie w komin i może tworzyć się sadza w skutek wychłodzenia paleniska. Lepiej pogodzić się ze spiekami koksującymi niż ładować wszystko w komin. Z takimi spiekami można też walczyć zwiększając podawanie – w automacie i półautomacie – co spowoduje wydłużenie czasu przerwy podawania, bo aby koks się dopalił musi mieć na to czas. Samo zwiększanie powietrza nic nie daje, bo koks pali się kiepsko dlatego,że ma stosunkowo niewielką powierzchnię kontaktu z tlenem/powietrzem – jeżeli dobrze zrozumiem lekcję w tym poradniku. Oczywiście na ręcznym sam ustawiasz jak chcesz, podawanie i przerwę.

    Re Zbycho W ubiegłym roku paliłem Chwałowicami, w automacie ( jak zawsze), podawanie 12 – 15, bez korekty dmuchawy, i była tylko niewielka ilość spieków. Tym samym paliłem też w kotle retortowym no name bez przeciw zwoju i w trybie ręcznym,ustawiając go na podobnych zasadach i z podobnym efektem.

  94. Velthar pisze:

    Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jestem posiadaczem pieca 16kw eko plus. Dom 94 metry. ściana porotherm 25cm ocieplony grafitem na zakładkę 15cm. Wełna na dachu 32lambda 15+5 i coś czuję, że piec za duży. Łazienka+wc+kuchnia+korytarz+wiatrołap jest na podłogówce z zaworami RTL. reszta pomieszczeń kaloryfery też z RTL.
    Mam pytanie odnośnie minimalnej temperatury na piecu. Mam 42 stopnie i pytanie czy nie będzie to powodowało skraplania się tej siary w kominie? lub innych uszkodzeń wynikających z zbyt małej temperatury.
    Sterownik ecoal.
    Piec generalnie chodzi fajnie w trybie auto.
    moje ustawienia to:
    czas pracy w grzaniu- 3s
    korekta dmuchawy w grzaniu-0
    czas pracy w podtrzymaniu-3s
    krótka przerwa w podtrzymaniu-20s
    podtrzymanie-90minut
    ilość powtórzeń postoju podajnika-2s
    moc dmuchawy w podtrzymaniu-80%

    Jest gdzieś jakiś słownik wyjaśniający te ustawienia? co oznacza jeśli np. ilość powtórzeń postoju podajnika dam na 2s a nie na 3s, to co to daje? w instrukcji tego nie znalazłem.

    Co zmienić aby wydajniej spalać groszek, gdyż mam niestety te spieki.

    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.

  95. as1978 pisze:

    Sprzedaj 16 kup 10.

  96. Marcin Sz pisze:

    Witam

    Od kilku miesięcy użytkuję OEP16 i niepokoi mnie jedna kwestia. Ndamienię, że od początku używam ustawień fabrycznych. Otóż czy normalnym jest, że przy zadanej temperaturze CO 55 st kocioł przegrzewa się do ponad 70 (jakby siłą rozpędu) i potem bardzo długo stoi w potrzymaniu? Tak się dzieje kiedy na dworze jest około 5 st plus. Pojawiały się czasem spieki. Przy ostatnich mrozach z kolei piec pracuje niemal permanentnie (tak mi sie przynajmniej wydaje bo zawsze kiedy wchodzę do kotłowni po południu to dmuchawa chodzi) ale za to nie ma żadnych spieków, tylko sam popiół.

    Bede wdzieczny za podpowiedź.

  97. mat pisze:

    Witam,
    Kupiłem dom w którym następnie wymieniłem piec zasypowy na nowy z podajnikiem firmy Kotłospaw U-RET 34 KW. Dom 302 m2 z czego ogrzewane jest ok 240 m2, ocieplony styropianem chyba 12 cm. Problemem jest spalanie – obecnie to ok 3 worki na dobę. Sterownik ST-480 poczatkow ostawiony:

    podawanie: 20s
    przerwa: 60s

    nadmuch 60 bieg

    Miałem bardzo gorący komin, więc zmniejszyłem nadmuch na 27 bieg.

    podawanie bez zmian
    Spalanie nieco mniejsze, ale chyba i tak duże.

    Co robić?

  98. Andrzej pisze:

    Kolego skorzystaj z jakiegoś programu do obliczania mocy potrzebnej do ogrzania domu, głównie w celu sprawdzenia przez co możesz tracić ciepło. Spalanie podaj też przy jakiej temperaturze zewnętrznej, bo -2 a -17 w nocy to duża różnica. 75kg/24h to około moc średnia około 15 Kw, jak przy -15 to było to nic dziwnego przy kiepskim ociepleniu (ściany to nie wszystko, sprawdź resztę). Ja przy ostatnich mrozach (-10 w dzień, w nocy -17, północny stok z klimacie górskim) spalalem około 25kg/24h ale jeszcze mam strop ostatni nie do końca ocieplony, około 200mkw. Teraz przy -3/+3 spalam połowę mniej albo i lepiej.

  99. mat pisze:

    Nie znam takiego programu, spalanie wzrosło podczas spadku temperatur do -16 w nocy i – 10 w dzień. U mnie na pewno minusem jest nieocieplony wiatrołap (podczas mrozów było tam pioruńsko zimno) oraz sama kotłownia z przylegająca piwnicą i węglarnią. Wykryłem kiepską szczelność okien (w kuchni pod oknem wiało, jak na uralu za cara). Ciężko to widzę. Pod koniec poprzedniego sezonu ok miesiąc grzałem gazem (piec konwekcyjny) drogo wyszło!

  100. mikrawiec pisze:

    Witajcie,
    Prośba do osób znających się na temacie. Piec Ogniwo Eko + 16 KW, dom ok 180 metrów.
    Piec używany u teścia, ustawiany był do tej pory różnie , w zależności od pogody.

    Obecnie ustawione jest spalanie grupowe (od dzisiaj). Pali się ładnie, nie ma spieków nie wywala (to były wcześniejsze problemy). Jednak pali się równo z końcem paleniska tj, nie ma kopczyku. Temperatura spalin rzadko przekracza 110. Czy mogę prosić o interpretacje ustawień na podstawie wykresów

    https://esterownik.pl/device/262

    Co mam zmienić, czy jednak zostawić tak jak jest.

  101. z_2 pisze:

    re: mikrawiec

    Widać jedynie, że pracę zaburza c.w.u. Gdy rozbiór wody duży, to trochę trwa, zanim wróci do normalności. ja bym jedynie c.w.u ustawił jako priorytet.

  102. mikrawiec pisze:

    Bardzo dziękuję. Ustawiłem. Zastanawiam się jeszcze do czego służy opcja ilość powtórzeń w spalaniu grupowym (obok mocy dmycgawy).

  103. Anonim pisze:

    dzis odpalilem viadrusa u22 z podajnikiem i tem.dochodzi do 41 i nie zwieksza sie pompy sie zalacza i spada i waca znow do 41 i tak caly czas

  104. z_2 pisze:

    Skoro nie może iść wyżej, zatem zapotrzebowanie na ciepło jest większe, niż daje kocioł. Na sterowniku zwiększ wielkość podawania, dobierz do tego przerwę i nadmuch. Nie mam pojęcia jakim sterownikiem się posługujesz.

  105. Marek pisze:

    Witam mam takie pytanie a zarazem problem posiadam pięć ogniow eko plus 16 i pale naszym polskim wysoko kaloryczne węglem dom ma 120 metrów z czego dół to ogrzewanie podłogowe podłączony pod czujnik temperatury podłogowy a góra grzejniki podłączony pod czujnik pokojowy od dwóch miesięcy spalilem 3 tony eko groszku piec nie może nagrzac budynku ani dobić do 60 stopni .co mam zrobić do jeszcze nie jest ocieplony no ale chyba jest to nie możliwe żeby tak uciekalo ciepło. jakieś porady?

  106. as1978 pisze:

    Podaj ilość pomp i ogólną architekturę systemu tj. czy podłogówka i grzejniki mają osobne zasilanie i osobne pompy. To, że masz czujniki podłączone,nie znaczy jeszcze, że sterownik rzeczywiście ma czym sterować.

  107. Anonim pisze:

    zeus
    do z_2
    Czy na kotłach podajnikowych OGNIWO były przeprowadzane badania z zastosowaniem paliwa typu „koksik”, czyli koksu o uziarnieniu 5-25.Czytając różne opinie o piecach OEP i OEPM po prostu mnie ciekawi czy taki rodzaj opału by się nadawał

  108. Andrzej pisze:

    Czy to normalne, że gdy kocioł przejdzie w potrzymanie to przez wentylator i tak ciągnie powietrze? Słyszę u siebie szum, który znika pi otwarciu drzwiczek. Oczywiście OEP16. Nie powinno tam być jakiejś klapki? Drugie pytanie-jakie minusy przynosi palenie wilgotnym ekogroszkiem?

  109. z_2 pisze:

    re: zeus
    Koks ma specyficzne właściwości mechaniczne. Ma bardzo duży współczynnik tarcia, co w podajniku ślimakowych wywołuje znaczny wzrost oporów podawania i szybkie niszczenie tak ślimaka, jak i rury podajnika.
    Koks potrzebuje specyficznych warunków do spalania, bo pali się powierzchniowo, czy długo i przewlekle. Jak mu mocno dmuchniesz, to zrobisz z palnika tzw. kotlinę kowalską, w której żeliwo potrafi się nadtopić a nawet stopić na amen. Znam taki przypadek.
    Jeśli już masz dostęp do czegoś takiego za frico lub po bardzo przystępnej cenie, to co najwyżej możesz stosować go jako domieszkę rzędu 20 – 30%. Tylko czy warto się brudzić? Na to pytanie musisz sobie sam odpowiedzieć.

    Pozdrawiam serdecznie

  110. z_2 pisze:

    re: Andrzej
    To, co u Ciebie występuje, jest wywołane porządnym (nadmiernym) ciągiem kominowym. Oczywiście, gdy otworzysz drzwiczki, to ten sam ciąg ciągnie powietrze – tym razem przez otwarte drzwiczki. A że ich przekrój jest znacznie, znacznie większy, niż wlot do wentylatora, to prędkość gwałtownie spada i nie słychać tego szumu.
    jeśli to u Ciebie norma, to warto pokusić się o zabudowanie przysłony wychylnej do tego wentylatora. Zamów sobie ten element w Ogniwie. Namiary znajdziesz na ich stronie firmowej. Nie kosztuje wiele, a zabezpieczy kocioł przed nadmiernym ciągiem kominowym. Tyle, ze po zabudowaniu tego ustrojstwa, może się okazać, że będzie trzeba nieco (o oczko, dwa) zwiększyć nadmuch.
    Pozdrawiam serdecznie

  111. beni226 pisze:

    re: Andrzej
    U mnie było to samo\ z ciągiem kominowym jak opisujesz u siebie. Mam ogniwo 16 i u produceenta zamówiłem klapke z odważnikiem która cofa sie jak wchodzi piec w podtrzymanie. Po założeniu pomogło, koszt znikomy bo zapłaciłem do 30zł a wczesniej cały czas kopczyka nie było bo był za duży ciąg. Otwieranie drzwiczek od wyczystki też nie pomagało.

  112. Wojtek pisze:

    Witam.
    Przepraszam, że wbijam się w temat ale nie wiem gdzie ewentualnie mogę zadać swoje pytanie… Jestem palaczem (właścicielem) pieca klimosz ling duo 25kW z palnikiem retortowym i obrotowym talerzem. Palę w piecu teraz piąty sezon i w sumie nie mam problemu poza zbierającą się sadzą wytrącaną prze rurowy ruszt „awaryjny” – wodny. Spalanie węgla jest w normie i na w miarę dobrym poziomie ,podobnie jak u wielu użytkowników forów internetowych (dom 190m2, 12 grzejników, 25m2 podłogówki, 250 CWU 6 osób spalanie przy -5C około 30kg/dobę). Opis negatywnego działania tegoż rusztu w poradniku użytkownika przekonał mnie do wycięcia i zaspawania rur w układzie pieca. Jestem w stanie spokojnie to zrobić we własnym zakresie. Tylko moje pytanie czy faktycznie przyniesie mi to oczekiwany efekt ograniczenia emisji czarnego osadu w moim kotle i nie wprowadzi negatywnych skutków w konstrukcji i użytkowaniu. Jak i inni kupiłem ten typ pieca ponieważ „może będę kiedyś palił węglem albo miałem albo drewnem..” Teraz wiem, że jeśli palić to tylko ekogroszkiem, ale bez sadzy. Proszę o odpowiedź.
    Wojtek

  113. Kadka pisze:

    To teraz ja dodam coś co dla mnie jest szokiem (hihihihih).Po pierwszym dniu palenia 0EP 25.Wiadomo nie jest teraz zimno ,ale mogę porównać nowy kocioł do KP 30 który miałem.Po odpaleniu kocioł jak już napisałem cały czas pracował i nie wchodził w podtrzymanie.Raz zwolnił i obliczyłem że przerwa przy podawaniu 8s wynosiła 140 s.Rano przed wyjściem do pracy cały czas chodził ,ale tego węgla mało poszło,a po przyjsciu z pracy był już w podtrzymaniu a, temp 55 wynosiła,a co najdziwniejsze że w popielniku tylko garstka popiołu i trochę spieków .Dla mnie to troche zdziwienie bo w kotle KP miałem z worka 20 kg zawsze zapchany popielnik spiekami i widać że ten proces spalania był zaburzony.Palę węglem Jaret plus workowanym.i myślałem że kupiłem jakis ferelny węgiel.Trochę mnie niepokoi że mam nawet jak dmuchawa chodzi dużo dymu w koszu.przy wrzuconym jedym worku 20 kg węgla.w poprzednim kotle nawet jak miałem resztki węgla to jak chodziła dmuchawa to było zero dymu.Pewnie problemy jeszcze będą ,czas pokaże oby małe. Kocioł według mnie cichy ,ale w KP nigdy nie istniał problem zerwanych zawleczek i mam nadzieję że tu tez tak będzie

  114. as1978 pisze:

    Myślę,że sam sobie odpowiedziałeś, ale moim zdaniem trzeba rozważyć czy aby wycięcie tych rur nie odbędzie się kosztem istnienia kotła – po prostu czy naprężenia, które powstają przy spawaniu nie uszkodzą kotła w innych miejscach, bo po 5 latach użytkowania myślę, że można zakładać, że nastąpił już negatywny wpływ „czasu”na spawy i materiał – nie znam się na spawalnictwie ani materiałoznawstwie, więc nie wiem jak na te pytania odpowiedzieć ,ale myślę,że warto je rozważyć.

  115. z_2 pisze:

    re: Wojtek
    z twojego wpisu wynika, że masz dostęp do dobrego spawacza lub sam nim jesteś. Jeśli tak, to możesz pokusić się o wycinkę (byle, nie przy samych ściankach) i zaspawanie wycinki. Musisz się liczyć z tym, że po kilku latach eksploatacji kotła, nawet, jeśli zewnętrzne powierzchnie rusztu wodnego, po oczyszczeniu wyglądają na zdrowe, to od wewnątrz mogą mieć „piękne” warstwy osadu ze szlamów i kamienia. A jak się coś takiego spawa, to chyba wiesz. Masakra.Chyba, że masz również dostęp do palnika acetylenowego, to możesz obciąć ruszt zostawiając po ok 30 – 40 mm wypustów. Wyczyścić wówczas można choćby po 15 mm od wewnątrz. Grzać do jasnej czerwieni, a gdy końcówka będzie plastyczna ścisnąć ją. Później zaspawać tradycyjną metodą szew. Sprawdzić szczelność wykorzystując ciśnienie wody w sieci wodociągowej (wystarczy).
    Dawnymi czasy, gdy jeszcze kleszcze do elektrod i palnik nie był mi całkiem obcy tak kilka razy stare rury zaślepiałem.

    Usunięcie rusztu wodnego powinno znacznie polepszyć proces spalania w Twoim kotle.

    Daj znać jak poszło. Pozdrawiam – z_2

  116. z_2 pisze:

    re: Kadka

    Nigdy nie otwieraj zasobnika przy pracującym wentylatorze w kotle podajnikowym. Te, które maja dużą sprawność mają też tę „wadę”, że mają dość duże opory przepływu spalin. Gdy otworzysz zasobnik, to robisz skrót ciśnieniowy dla spalin i efekty tego sam już zaobserwowałeś. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie, aby na czas zasypu paliwa na chwilę wyłączyć wentylator (na sterowniku lub na ostro , poprzez rozłączenie wtyczki).
    I drobna uwaga: Jeśli robią się spieki żużlowe, to trzeba nieco ująć powietrza na wentylatorze.
    Pozdrawiam – z_2

  117. Kadka pisze:

    Jeśli jeszcze można to mam takie pytania 1 -jak można wyłączyć wentylator na sterowniku jak pracuje w automacie ,2-odnosnie czasu podawania,czy można obliczyć ile kocioł spalił węgla, 3 jeśli kiedyś z jakiegoś powodu będzie użyty zasyp to konieczne jest wyjęcie czujnika spalin.4 Czy to normalna sytuacja że kocioł pracuje tak że wydaje mi sie że cały czas pracuje wentylator z pęłną mocą osiąga 53 C stopnie mimo zadanej temperatury 50 C i powoli spada na nim temperatura nawet zdarzyło sie tak że do 42 C (a nie ma mrozów)a potem bardzo powoli dochodzi do zadanej 50 C.Proszę o wyrozumiałość, bo zbliża się wolne i trochę czasu mam na poznanie kotła

  118. z_2 pisze:

    re: kadka
    pytasz jak wyłączyć na chwilę wentylator w czasie pracy na automacie?
    Najprostszy sposób, to jak już pisałem, mechanicznie, czyli na wtyczce od sterownika, albo na łączniku łączącym krotki kabel z wentylatora z przedłużaczem do sterownika. Sterownik będzie dalej podawał impulsy napięciowe do wentylatora, ale on tego nie odbierze. Tam są tak małe prądy, że nie ma niebezpieczeństwa iskrzenia i topienia styków.
    To, ile sumarycznie – objętościowo – podaje podajnik w jakimś tam trybie pracy – masz w tzw. statystykach. Toto działa, jeśli masz sterownik zarejestrowany w E-S.
    Nie wyobrażam sobie, aby można było wykorzystać kocioł z podajnikiem jako zasypowca.
    Dla twojej informacji: czujnik temperatury spalin w czopuchu wytrzymuje uderzenia termiczne do 400 st.C.
    Na automacie zawsze kocioł nieco przebije z temperaturą zadaną. Ile? To zależy, jak masz ustawioną histerezę. Proponuję dokładnie zapoznać się z instrukcja sterownika. Tam krok po kroku masz wszystko dokładnie opisane. Każdą inną sprawę dokładnie wyjaśnią ci, jeśli zadzwonisz do E-S. Namiary na stronie ecoal.pl

    Pozdrawiam serdecznie – z_2

  119. as1978 pisze:

    Aby wyłączyć dmuchawę w automacie najprościej jest przejść po prostu w tryb ręczny tak jak byś kocioł rozpalał.

  120. Kadka pisze:

    Dokładnie ,nawet nie mam zamiaru tak palić i nie po to kupowałem taki kocioł.Tylko zawsze może być taka sytuacja że np podczas jakiejś awarii np mechanicznej do czasu przyjazdu serwisu może być taka potrzeba ,aby z tego rusztu(zwał jak zwał) trzeba trochę skorzystać

  121. Wojtek pisze:

    Witam Pana zawijana_2.
    Przepraszam, że odpisuję dopiero teraz (zabrakło łącza). Dziękuję Panu a także autorowi as1978 za zainteresowanie i odpowiedzi. Jestem autorem postu o usunięciu rusztu wodnego w piecu klimosz ling duo 25kW. Jestem praktycznie na to zdecydowany, ale jednak po sezonie grzewczym (w razie draki). Jednak po przestudiowaniu wielu bardzo ciekawych postów autora i użytkowników postanowiłem zwrócić się również o pomoc w ewentualnej regulacji tegoż pieca, a także usunięcia „złych nawyków” mojej obsługi. Palę już piąty sezon i myślałem, że jestem już doświadczonym palaczem, ale jednak po obliczeniu (przybliżonym) na stronie ciepło właściwe wartości energetycznych i zapotrzebowania mojego domu wyszło szydło (bez obrazy dla polityki) z worka, że mam zbyt duży kocioł. Opiszę sytuację.
    1. Dom po kapitalnym remoncie w 2011 roku: ściany beton komórkowy 24+styropian15, powierzchnia grzania 190m2, nad poddaszem 20cm wełny mineralnej. Połowa domu podpiwniczona (tam też kotłownia z piecem i węglem), rodzina 4 dorosłych + 2 damska młodzież.
    2. Instalacja: układ zamknięty z zabezpieczeniami, piec Klimosz ling duo 25kW, 12 grzejników, 30 m2 podłogówki – dwie łazienki, CWU 250l – 50C, temp min. pieca 67C, powrót 35-48C, zawór 4d sterowany wg krzywej pogodowej (0C – 54C zasilanie CO), termostat pokojowy 21,6C. Instalacja nie do końca ok bo instalator oszczędnie podłączył obwody grzejnikowe i podłogowe (dwa rozdzielacze: 7 grzejników+podłoga łazienka – parter, 5 grzejników+druga podłoga łazienka – poddasze) na jednej pompie. Pompa na CWU oczywiście oddzielna.
    3. Grzanie: po osiągniętej temp. w pokoju reprezentatywnym obniżenie temp. CO na zaworze 4D o 40%, minimum ustawione na 34C aby grzać podłogi. Aby nie grzać w nocy (brak obniżenia nocnego na sterowniku pieca recalart premium) pompa CO jest podłączona do timera godzinnego i stoi w nocy od 22 do 9 rana (pozorna oszczędność??) – instalacja stygnie. Piec czuwa.. Od rana nowe grzanie.
    4. Spalanie i nastawy pieca: podawanie 5s, przerwa podawania 26s, podtrzymanie 30min, dmuchawa – 44% (150 na tym sterowniku), dmuchawa otwarta w 2/5. Po zwiększeniu ilości powietrza spieki, mniejszej – więcej dymu. I tak jest sporo sadzy i pyłu na ściankach (jak na zdjęciach w poradniku „ruszt wodny”). Bieżący sezon od 15 września do dziś 02 lutego spaliłem 2,8t ekogroszku 26-27MJ/kg. Mało czy też dużo?
    Bardzo proszę o ocenę i wniesienie uwag co do spalania, nastaw i wprowadzenia zmian. Myślę o usunięciu rusztu wodnego i wymianie sterownika premium na bruli v3,5.
    Z poważaniem i pozdrowieniem
    Wojtek

  122. as1978 pisze:

    Wojtek: jeżeli pozwolisz wtrącę swoje trzy grosze. Instalacja wcale nie taka bardzo zła. To,że obiegi grzejnikowe i podłogowe – ale tylko te występujące przy łazienkach są pomieszane – nie jest wielkim problemem. Jeżeli są na RTL, bo tak zwykle robią instalatorzy, to nie jest to rozwiązanie rewelacyjne, ale będzie działać, nie powodując znaczących strat. Jeżeli chcesz instalację usprawnić, o ile było by to wykonalne, można wstawić zawory purmo termcoVT. Są dość drogie, ja płaciłem chyba coś około 700 zł za sztukę z dwa lata temu ( to już wiesz czemu instalatorzy ich nie proponują ), ale są prawidłowym połączeniem obiegu grzejnikowego i podłogowego w łazience, bez tworzenia dodatkowego odrębnego obiegu podłogowego.
    Dlaczego instalacja nie jest zła?, bo są dwa obiegi, wiec istnieje możliwość ich odrębnego wysterowania – przynajmniej sterownikiem e-coal 3.5., a to daje oszczędności. Opisywałem już te możliwości przy innych postach wyżej. Według mnie, nie grzanie w nocy, nie ma sensu, bo kocioł musi późnej nadrabiać straty, lepsza stałą temp., ale u Ciebie może być tak, że wychłodzenie nie jest duże, więc jednak 11 godzin postoju swoje robi, jeżeli chodzi o oszczędności- ale co z kominem. Nie dziw się, że w kotle masz dużo sadzy skoro tyle czasu się kisi, jest to też dla niego niedobre, bo może powstawać kondensat powodujący korozję kwasową, a w kominie osadzać się kreozot.
    Wydaje mi się, że jak już, to lepiej, żeby kocioł całkiem wprowadzić w śmierć kliniczną (przecież pompy i tak u Ciebie nie chodzą)- ja tak robię – po prostu całkiem go wyłączam( sterownikiem czasowym), a po czasie do 8 godzin, po przywróceniu zasilania kocioł podejmuje pracę – dmuchawa rozdmuchuje żar ukryty w popiele. Nie wiem czy mam taki specyficzny egzemplarz, czy co, ale tak to jest w przypadku mojego kotła from Castorama. OEP wytrzymuje do 2 max 3 godzin w takim trybie i później już nie daje rady wstać, ale popróbujemy ze szwagrem, czy aby przypadkiem zamontowanie klapki dmuchawy nie podniesie osiągów w tym zakresie.
    Myślę,że taka śmierć kliniczna nie szkodzi kociołkowi – szczególnie wyposażonemu w palnik żeliwny i ślimak żeliwny, a wręcz pozytywnie wpływa na jego funkcjonowanie – nie wytwarza się sadza, nic się nie kisi. Efekt jest taki, że po pewnym czasie mógłbyś dotknąć paleniska ręką, a nie poparzysz się, nic się nie dymi, mimo tego, żar jest gdzieś głębiej ukryty i kocioł wstaje po przywróceniu zasilania.
    Prosiłbym Panów Zawijanów o zweryfikowanie moich twierdzeń o prawdopodobnym braku negatywnego wpływu takiego sposobu użytkowania kotła na jego trwałość. Mój kocioł to mój problem, ale to co dla mnie dobre nie koniecznie jest dobre dla innych.

  123. Wojtek pisze:

    Witam ponownie.
    Jeszcze komin.. Systemowy z wkładem ceramicznym, wysokość 11m, średnica 200mm. Myślałem, że jest za duży ciąg więc założyłem na dolocie z czopucha do komina regulator ciągu RCR z ustawieniem podciśnienia na 20Pa (zgodnie z instrukcją pieca). Może jednak nie powinno go być..?
    Mam nadzieję, że nie zanudziłem
    Pozdrawiam Wojtek

  124. as1978 pisze:

    Re Wojtek jest dobrze, sprawdź tylko czy nie ma czegoś palnego w pobliżu regulatora, bo czasami potrafi tamtędy cofnąć się ogień w razie wybuchy w kominie. Ogółem komin masz po zbóju, czyść go regularnie i sprawdzaj czy nie osadza się kreozot. Duży przekrój komina predestynuje do osadzania się sadzy i kreozotu z powodu nadmiernego wychłodzenia spalin.

  125. Wojtek pisze:

    Re as1978. Z kreozotem nie mam problemu. Komin czyszczę dwa razy w sezonie i usuwam z wyczystki 4/5 węglarki „czystej” sadzy. Na palnik do żaru dorzucam rano i wieczorem po jednej 10g saszetce nitrolenu, płaszcze wymiennika lepiej się czyści. Ryzyko cofnięcia ognia jeszcze nigdy nie zaistniało. Jeśli chodzi o instalację podłogówki to obiegami sterują zawory RTL tak jak sądziłeś, są ustawione na 3 w skali do 6. Czy w celu zmniejszenia mocy warto bawić się w stery PID? W sterowniku jest ta opcja, ale jakoś mi to nie wychodziło i zostało na jednym stałym ustawieniu. Jenak wydaje mi się, że spalanie powinno być trochę mniejsze. Do końca sezonu pozostało jeszcze przynajmniej 3,5 miesiąca i zużycie zamknie się pewnie na ok. 4,5-5t dobrego eko za 900zł. Nie za dużo..?
    Pozdrawiam Wojtek

  126. as1978 pisze:

    W PID nie ma co się bawić, lepiej pojedziesz na ręcznym tylko trzeba nad tym popracować. Według mnie spalanie nie jest jakieś powalająco duże, ot takie sobie – średnie – przy takiej powierzchni i CWU – jeszcze dla damskiej młodzieży – cudów nie ma. Jak wspomniałem możesz popróbować zmniejszyć spalanie regulując pracę kotła w trybie ręcznym, aby maksymalnie zmniejszyć tzw. stratę kominową. Ciężko ocenić czy w przypadku Twojego kotła taka regulacja jest potrzebna – zmniejszenie dmuchawy – ale nad tym warto się zawsze pochylić.

  127. Andrzej pisze:

    Witam,

    Zastosowałem się do rad udzielonych mi tutaj, zmniejszyłem nadmuch (aktualnie -2). Dalej występuje problem z sadzą, po dwóch tygodniach palenia jest jej centymetr mniej więcej na wymienniku, zaczyna się wtedy problem z ciągiem i oczywiście z odbieraniem ciepła. Czy takie tworzenie sadzy może być spowodowane tym, że nie mam (jeszcze) klapki na wentylatorze (pisałem o tym wyżej)? Mam jeszcze pytanie odnośnie rusztu awaryjnego-zostało mi po budowie 15 kubików drewna, jak mam czas to sobie nim palę-ruszt mam wsadzony w pozycji niższej-tak, że deflektor rozpycha mi kopiec na boki-nie tworzą się wielkie spieki dzięki temu-a czy ma to jakiś negatywny efekt?

    Jeszcze mam pytanie odnośnie szczotki do czyszczenia wymiennika-można gdzieś zamówić pasującą wymiarowo ale lepszą jakościowo szczotkę? W tej dodawanej to się ‚włosy’ rozjechały, nie mówiąc o drucianym trzonku….

    BTW jestem zaskoczony prądożernością całej mojej kotłowni… trzy pompki aplha2l, cyrkulacyjna tez grundfos i dmuchawa zamyka się w 45W. Czyli tyle ile pompa w rodzielaczu gorgiela na najniższym biegu (48W).

    BTW2 silnik w podajniku zawsze buczy czy mam pecha? (nie jest co prawda 3-fazowy ale czasem spotkałem cichy silnik).

  128. as1978 pisze:

    Sorry,to nie kocioł bezobsługowy – po dwóch tygodniach centymetr, to jest nic. Przeczytaj DTR, tam mówią,że czyścić trzeba kocioł co 4 do 7 dni.

  129. Andrzej pisze:

    Wiem co tam pisze, przeczytałem całą. Jednak to jest lekkie przegięcie z zapisami, podajnik wystarcza mi na 12 dni, a piec w tym czasie muszę dwa do trzech razy czyścić, podczas gdy inne użytkowane przeze mnie piece mogą być czyszczone co miesiąc i to dla poprawy sprawności, a nie dlatego że już dłużej nie da się w nich palić bo w kotłowni zaczyna śmierdzieć dymem i piec nie odbiera praktycznie w ogóle ciepła.

  130. maciej pisze:

    Do użytkownika Andrzej. Jaki masz kocioł ?

  131. Andrzej pisze:

    OEP 16kW

  132. maciej pisze:

    Czy zauważyłeś kiedy najbardziej „kopci się ” z palnika ?

  133. Andrzej pisze:

    @maciej

    Ciężko to stwierdzić, ale podczas pracy jest moim zdaniem ok, podczas przejścia z podtrzymania do pracy też spokojnie się rozpala (piec nie siedzi mi długo w podtrzymaniu, około 20 minut max).
    Jedynie po dojściu do zadanej (teraz mam 50 ustawione, więc dochodzi do 55) mogę mieć podejrzenia o kopcenie, ale sprawdzę dokładniej tą sprawę. Na pewno jest tak, że jak np piec grzeje CWU (300l, 45 stopni, histereza 5) i się porządnie rozpali (na piecu dalej 50 ustawione) to na palniku zrobi się ładny kopiec, ale bez niedopałów (koksu praktycznie brak) i z małą ilością spieków żużlowych. Po rozgrzaniu CWU piec wchodzi w podtrzymanie (Tspalin dochodzi do około 140-150 stopni), piec dobija do około 59 stopni (wtedy siedzi w podtrzymaniu z 40 minut) i w podtrzymaniu z ładnego kopca wypala się tak, że żar schodzi poniżej górnej linii palnika. W pracy bez CWU jest w miarę zachowana równowaga (piec chodzi długo na niskiej mocy, przebija temperaturę max o 1 stopień przy Tspalin dochodzącej do 100-110 stopni. Sprawa sadzy jest bardzo denerwująca, bo tak jak pisałem-podajnik (150kg) wystarcza mi na 10 dni, a piec ostatnio czyszczę w soboty i środy (wymiennik). Mam w pracy piec 50kW z rusztem wodnym (powinno być gorzej), tam nie ma takiego problemu, jak raz na miesiąc się wyczyści to jest max, a cug w kominie jest jeszcze większy niż u mnie, dodatkowo pali się odpadami drewnianymi na ruszcie i dość często palnik dostaje lewe powietrze prosto przez dzwiczki😉 i działa to normalnie.

    Jeżeli napisałem coś niejasno, proszę mi wybaczyć i dopytać, mały mnie przeczołgał w nocy i przez dzień😉

    Pozdrawiam

  134. maciej pisze:

    Ok, to czekam aż sprawdzisz. Pozdrawiam

  135. Andrzej pisze:

    Nie było to trudne, mocna latarka i pięknie widać dym. Kocioł dymi trochę w czasie przechodzenia do podtrzymania i znacznie bardziej podczas powrotu do pracy, do chwili podania paliwa-po kilku sekundach przestaje dymić. Czyli odwrotnie niż początkowo sądziłem. Podczas pracy nie widać dymu. Do czego zmierzasz Macieju?

  136. Kadka pisze:

    Mam takie pytanie ,dlaczego nie pali mi się na całej powierzchni palnika .Przy końcu praktycznie w ogóle nie ma żaru ,a tylko jest od strony drzwiczek .Wygląda tak jak by powietrze na pewne części nie dochodziło.Przecież dopiero palę w kotle 2 tygodnie ,to nie sadzę że kanały są zatkane.Palnik Burner S

  137. Andrzej pisze:

    @Kadka

    Kopiec masz wystarczająco wysoki? W zasadzie to jest normalne, z tym, że gdy kopiec jet wyższy to jakoś lepiej to wygląda

  138. Anonim pisze:

    re: kadka
    Bo kocioł pracuje na małej mocy.
    Tam, gdzie się wg ciebie nie pali, to się pod popiołem pali.
    Czy masz w popielniku niedopalone części palne? Jeśli nie, to nie ma się o co martwić. Wujek Wania mocniej swoim świeżym oddechem dmuchnie, kocioł pójdzie w większą moc i zobaczysz całe palenisko świecące żarem.

  139. Andrzej pisze:

    Coś dyskusja ucichła….

    Mam pytanie odnośnie algorytmu ecoal-czy zmiana czasu prawy podajnika ma jakiekolwiek znaczenie? Czy algorytm ecoal i tak wszystkie czasy przeliczy-będzie dłużej podawał i przerwa będzie odpowiednio dłuższa?

  140. JOHN pisze:

    Witam serdecznie. Nie jestem pewien czy dobrze miejsce wybrałem na swój wpis dlatego z góry przepraszam za wtrącenie się. Czytałem trochę o różnych kotłach i ich pracy. Po długich analizach zamówiłem kocioł na zamówienie taki jak moim zdaniem był dla mnie najbardziej odpowiedni. Jednak, ponieważ moja wiedza na ten temat i tak nadal jest uboga chciałbym prosić Was o pomoc. Wybudowałem dom parter 90m2 i poddasze (na chwilę obecną nieużytkowe). Miałem poważny problem z dobraniem mocy kotła, tak żeby na teraz nie był za mocny, ale również aby za 2-3 lata nie był za słaby jak wykończę poddasze (również około 90m2). Moją decyzją był kocioł dolnego spalania o dużych gabarytach dla wydłużenia czasu pracy na jednym załadunku wraz z „nadstawką” przymocowaną na kotle powiększającą pojemność zasypową kotła (nastawiłem się na palenie jedynie drewnem). Ponieważ z jednej strony jestem trochę EKO, zaś z drugiej strony szkoda komina i portfela. Założenie miałem, aby kocioł pracował na mocach zbliżonych do nominalnej by nie dużo dymił i miał dobrą sprawność. Dlatego Kocioł ten podłączyłem do bufora 1000l by odbierał nadmiar wyprodukowanego ciepła podczas zbyt mocnej pracy wynikającej ze zbyt małego zapotrzebowania na ogrzewanie domu. W biegiem czasu i obserwacji, jak się to wszystko zachowuje mogłem być z siebie zadowolony. Na początku, gdy paliłem grubszym drewnem zauważyłem, że tego nadmiaru nie ma tak wiele więc bufor podłączyłem tak by ładował się grawitacyjnie. Gdy przyszły większe mrozy, ku mojemu zaniepokojeniu moc kotła okazała się jakby za słaba. Zacząłem załadowywać komorę cieńszymi fragmentami drewna. Spalały się szybciej i gwałtowniej – można by powiedzieć – moc wzrosła. Przestał wystarczać obieg grawitacyjny kocioł-bufor (woda w kotle się gotowała). Dołożyłem obok pompę od CWU do wymuszenia obiegu kocioł-bufor jak temp. będzie za wysoka aby zwiększyć wymianę wody. Na chwilę to wystarczyło. Obecnie skończyło mi się drewno, a suchego tanio nie kupię. Dlatego załatwiłem sobie stertę palet z pracy (takich po transportu materiałów) i teraz nimi palę. Efekt jest taki, że od momentu rozpalenia w kotle po ok 5 minutach woda w nim się gotuje mimo wymuszonego obiegu kocioł – bufor. Zacząłem rozważać wymianę pompy na mocniejszą od CO, ale zadałem sobie pytanie po co? Do pewnego momentu wydawało mi się, że gdy kocioł ostro pali, to pali właśnie z dobra sprawnością. Jednak, gdy zauważyłem, że moje rury odprowadzające spaliny na wyjściu kotła są gorące zacząłem się zastanawiać, czy ja dążę do efektywnej pracy kotła, czy moje poczynania nie są jedynie wyścigiem by w jak najkrótszym czasie spalić najwięcej opału bo i tak większość pójdzie w atmosferę. Po tej skróconej opowieści o moich nieudolnych efektach sprawnego palenia proszę Was o wyjaśnienie. Jak ja mogę stwierdzić kiedy mój kocioł pracuje w mocą nominalną, a kiedy już ją przekracza i moje starania idą na marne. Czytałem, że temperatura spalin niekoniecznie mi to powie. Czy jak miarkownik ciągu, który mam zamontowany zamknie wlot powietrza do kotła jak już dochodzi do 90stopni a z komina się nie dymi to jest super? czy szukać innych sposobów regulacji. Dodam, że moim celem jest jak najefektywniejsze wykorzystanie palonego materiału tak aby nadmiar ciepła zmagazynowany w buforze oddawany był do instalacji po wygaszeniu paleniska. Z góry dziękuję za porady.

  141. as1978 pisze:

    Trudne zadanie przed Tobą. Takie kotły nie poddają się precyzyjnej regulacji. Masz tyko dwa parametry regulacji: wielkość wkładu i wydajność dmuchawy kotła lub przekroju otworu w spalaniu z miarkownikiem ciągu lub podobnym. W trakcie pracy de facto regulujesz tylko powietrze. Moc zależy od ilości powietrza i opału. Przy czym sam opał bez powietrza nie pozwala osiągnąć żadnej mocy. Zależność zatem podstawowa to ilość dostarczanego powietrza, w trakcie pracy, na określoną ilość zasypu. Obserwacje prawidłowe, nie chodzi o to aby spalić opał w jak najkrótszym czasie, gdyż to od wymiennika i prędkości przepływów spalin i wody w kotle, zależy to czy wymiennik zdąży odebrać wytworzone w trakcie spalania ciepło. Pytanie jest takie jaką ilość opału potrzebujesz, aby nagrzać bufor. W kotle proponuję spalać taką ilość opału ( wagę ), aby nabić bufor i tak cyklicznie. Powietrze do spalania trudno będzie wyregulować, ale trzeba dbać o to, aby nie było go zbyt dużo.Dużo powietrza to duża strata kominowa, za mało, to duża emisja CO i wytrącanie się sadz, smoły i osadów i też strata, ale innego typu. Jeżeli podchodzić chcesz do tematu akademicko, to możesz pomierzyć swój kociołek analizatorem i dobrać odpowiednią ilość powietrza do standardowej wagi wkładu, ustawiać trzeba w momencie stabilnej pracy, ale wiedz,że poza tą częścią cyklu, ilość powietrza nie będzie dobrana odpowiednio. Nie słyszałem chyba o innej osobie, która przejmowała by się zbytnio stratami w taki kotle.

  142. JOHN pisze:

    Domyślałem się, że nie będzie to łatwa sprawa. Co do strat w kotle, jestem świadom, że nie wyeliminuje ich zbyt wiele. Mam jednak taki uparty charakter, że jak już zabrałem się za regulację pracy takiego mechanizmu to chcę wiedzieć, że zrobiłem wszystko co było możliwe biorąc pod uwagę rozsądek w wydatkach na ten cel, bo mogłem przecież zakupić piec np. na pellet i teoretycznie się tym nie przejmować gdyby był wyposażony w nietani sterownik z regulacją PID lub lepszą. Bardziej od strat energii obawiam się własnie sadzy o której piszesz. Nie jest mi na rękę częste skrobanie komina. Do tej pory w miarę mi się to udaje. Brat paląc również w kotle dolnego spalania węglem już drugi raz miał zatkany komin w przeciągu roku. Ja paląc drewnem w tym czasie czyściłem go raz i to raczej dla zasady niż z konieczności bo był drożny. Dziękuję za choć troche nakierowanie kierunku działania. Nie wiem ile mi się z tego uda wywalczyć ale myślę że chyba wymienię narazie pompę CWU, która wymusza obieg kocioł-bufor na pompę CO i w razie potrzeby będę mógł zmieniać jej prądkość pracy gdy będę palił grube drewno albo palety. Efekty mogą być interesujące. Z poważaniem JOHN

  143. z_2 pisze:

    Panowie, uprzejmie proszę o nieco cierpliwości. Odpowiem dokładnie – z analizą tematu, ale teraz mam ważniejsze osobiste (domowe) sprawy na głowie. A to priorytet.
    Przepraszam, pozdrawiam z_2

  144. jack65 pisze:

    Cześć JONH jestem fanem kotłów DS, chociaż ostatni pożegnałem w roku ubiegłym i zakupiłem OEP 10 kW. Mam parę pytań i uwag:
    1. Czy Twój kociołek to prawdziwy DS (taki z PW, szamotowym palnikiem i bez lub z szczelną klapką krótkiego obiegu spalin). W dobrym kotle DS spalanie jest bardzo czyste, w mojej poprzedniej samoróbce DS dymu z komina nie było, a w Ogniwie coś tam się czasem pokaże ( o zapchaniu komina to nawet nie pomyślałem). Nawet słaby kocioł DS można łatwo poprawić – patrz forum info ogrzewanie.
    2. moc kotła regulujesz ilością powietrza pierwotnego (dopalanie ilością powietrza wtórnego), powierzchnią palnika oraz powierzchnią paleniska. Przy dobrze złożonym DS wielkość wkładu nie ma nic do rzeczy.
    3. nie potrafię sobie wyobrazić jak można w ciągu 5 minut zagotować wodę, toż to kilkadziesiąt, a może i więcej litrów wody. Kociołek DS startuje dosyć wolno, a klapka krótkiego obiegu ułatwia tylko rozpalanie. Sprawdź czy obieg grawitacyjny dobrze funkcjonuje, może układ masz zapowietrzony?
    4. na forum info ogrzewanie masz pasjonatów palenia w kotłach DS np. p2ar.
    pozdrawiam JŁ

  145. JOHN pisze:

    Witam i śpięszę z odpowiedziami.
    Mój kocioł to typowy DS (z małymi przeróbkami). Nie ma szparki u góry komory załadunkowej. Jego konstrucję oparłem na kotle Troton ( do spalania trocin) z taką dodatkową skrzynką na kotle dla zwiększenia komory załadunku. Doprowadzone jest powietrze wtórne do „palnika”, który niestety nie jest jeszcze wyłożony cegłami – zastanawiam się nad tym ale jeszcze muszę trochę o tym poczytać by wiedzieć jak to zrobić dobrze i czy warto. Odnośnie tych 5 minut do zagotowania – Ponieważ jak mój kocioł ja też lubię sobie zapalić to kiedy rano na kotle jest 40 stopni wrzucam kawałki palet, rozpalam i odpalam papierosa. Jak już kończę palić na termometrze w górnej części kotła mam 80 stopni i lokalne wrzenie wody – słychać bulgotanie. Przez te parę minut kocioł pracuje na otwartych drzwiach więc ciąg i tempo spalania jest pokaźne. Jak bym wiedział jak tu się zdjęcia dodaje to bym coś załączył. Od przodu mam troje drzwi jak większość kotłów. Ale w mój wyróżnia się tym, że w każdych są mniejsze drzwiczki do doprowadzenia pierwotnego powietrza. Tak to obmyśliłem, ażeby w zależności od tego czym palę móc korygować moc płomienia. Jeśli palę bardzo suche palety miarkownik podłączam pod drzwiczki od wyczystki lub te po środku. Ale jeśli mam grube drzewo przy którym nie osiąga temperatury 90stopni to przepinam go do drzwi załadunkowych. W skutek tego zwiększam ilość drzewa która na raz się pali. Trochę mi się to sprawdzało, ale przyznam, że od jakiegoś czasu nawet palety palę na górnych drzwiczkach bo jak to bywa w życiu – zawsze jest jakieś pod górkę. Grawitacja nie zawsze działa tak mocno jak bym chciał i często jak miałem miarkownik na dolnych drzwiczkach i załadowany cały piec na noc, rano wstawałem i zimnica. Ide do kotłowni a tam już wygasło ( kocioł załadowany cały drewnem, ale zawsze się trafi jakaś deseczka która się zapsze o drugą i o ściankę – spaliło się to co na dole a powyżej wisi w powietrzu kupe drewna). Jeśli chodzi o grawitację wodną i jej zapowietrzanie to u mnie norma. Niestety na etapie budowy ogrzewania nie przewidziałem, że wpadnę na pomysł zamontowania bufora. I na poddaszu założyłem 40l zbiornik wyrównawszy. Teraz jak bufor nabije do pełna a potem się woda wychłodzi to mi zasysa powietrze. Muszę dołożyć jeszcze drugi zbiornik. Jeśli zaś chodzi o dym. To zaobserwowałem, że jeśli już dymi to na biało – z mojej interpretacji to chyba para wodna.
    Mam pytanie – czy ilość powietrza wtórnego podczas pary kotła też powinienem regulować, jeśli tak to jak? Z poważaniem JOHN

  146. jack65 pisze:

    Cześć JOHN :
    1. nie mam doświadczenia z układem c.o., w który zamontowany jest bufor;
    2. podgotowywanie wody to dla mnie za dużo pary, a obiegu wody i odbioru ciepła w układzie brak;
    3. jeżeli chodzi o pomysł z powietrzem w każdych drzwiach, to moim zdaniem miarkownik na najniższych i ewentualnie rozszczelnienie na drugich (są takie konstrukcje kotłów). Doprowadzenie powietrza do komory załadowczej na trzecich drzwiczkach wg. mnie jest bez sensu, bo istotą kotła DS jest spalanie w okolicach palnika, a nie całego wkładu. ( Może u Ciebie z dobrze działającym buforem będzie ok);
    4. regulować PW należy, bo podobno jak za dużo to wychładza, a jak za mało to nie dopala. W instrukcji Buderus Logano (ma szybkę do obserwacji płomienia) regulacja jest na podstawie barwy płomienia;
    5. wiem jak wkurza zawieszanie opału, ja zawsze wolałem dociąć krótsze kawałki kosztem mniejszej ilości załadowanego drewna (jak robiłeś na zamówienie kociołek to komora załadowcza dołem jest szersza)
    6. jestem tylko amatorem, są fachowcy na forum, o którym pisałem wcześniej. Napisz i na bank uzyskasz wyczerpującą odpowiedź.
    pozdrawiam JŁ

  147. JOHN pisze:

    Witam jack65.
    Gotowanie wody nie jest mi na rękę, fakt że to troche pierdzieli sprawę. Może pokombinuję z mniejszymi ustawieniami na miarkowniku. Co do podłączania miarkownika do górnych drzwiczek to pomysł z pewnego filmiku na you-tube. Jakiś fachowiec opracował kocioł który ma właśnie w ten sposób podawane powietrze pierwotne. Robił doświadczenia i pomiary składu spalin. Wyniki były ciekawe. Twierdził również że kocioł taki mniej spali. Różnica polega na tym, że on palił węglem. Stworzył moim zdaniem poprostu odwrócony kocioł górnego spalania, w którym jeśli się nie mylę powietrze podaje się od dołu. Jeśli ktoś w takim kotle pali prawidłowo, to rozpala od góry, a powietrze dostarczane od dołu zanim trafi do palącego się węgla przechodzi przez dolne warstwy, które nagrzewając się wytwarzają gazy i wraz z tym tlenem gdy napotkają gorący żar spalają się wydzielając dużo ciepła. Jest to bardzo wydajne palenie. Ja chciałem pokombinować w ten sposób z drzwem, nie wiem czy słusznie ale jak sie nie spróbuje to sie nie wie. U mnie poważnym błędem kontruktorskim jest to, że górna nadstrawka nie jest szersza u dołu i tam przeważnie mi się klinuje. Może kiedyś to zmienię. ale najpierw muszę zareklamować kocioł bo drzwiczki od „nadstawki” są nieszczelne i niepotrzebnie tam dostaje mi sie powietrze.Dziś nie mam za wiele czasu, ale jak znajdę chwilę to zadam parę pytań, bo jest wiele kwestii, których nie rozumiem. Z góry dziękuję za wypowiedzi. Są to cenne rady.

  148. Anonim pisze:

    Witam, teść pali w Eko plus 25.
    Czy w tym modelu można palić od góry?
    Pytam bo mam chwilowy nadmiar drewna opałowego (buk) i byłoby wygodniej kocioł zasypać niż co chwila dokładać.

  149. AndWie pisze:

    Witam,
    Posiadam od niedawna piec OEP 25 kw. Obecnie-jak to w lecie- pracuje tylko podgrzewając zbiornik CWU. to powoduje że większość czasu jest w podtrzymaniu. Mimo że w ustawieniach jest że podtrzymaniu podajnik ma pracować tylko 10 sek i ma być 1 powtórzenie zachowuje się inaczej: najpierw rzeczywiście załącza podajnik na 10 sek i włącza się dmuchawa na oko 30%. jednak po upływie minuty może 2ch ponownie włącza się podajnik a dmuchawa zwiększa obroty. po upływie kolejnej minuty znowu podajnik i znowu większe obroty dmuchawy. Zauważyłem że dąży to do otrzymania spalin na poziomie 70-73 stopni. Dopiero wtedy się wyłącza i czeka 60 min na następny cykl.
    Czy takie działanie sterownika jest ok??? zużywa w ten sposób dość dużo węgla.
    Nie mam jeszcze podłączonego sterownika do internetu -nie mogę pokazać wyników. Ustawiony jest: retorta E-coal, czas podtrzymania 60 min, czas pracy podajnika w podtrzymaniu 10 sek moc dmuchawy 30%, powtórzeń1 czas , czas pracy podajnika w grzaniu 5sek, .

  150. Andrzej pisze:

    Mam to samo u siebie. Drugim problemem z jakim się borykam to włączanie pompy od CWU bez potrzeby. Przepalam co drugi dzień drewnem, utrzymując żar w palniku (jak nie mam czasu to piec dba o ciepłą wodę). Rozgrzewam sobie bojler do 80 stopni, kończę palenie, zamykam piec, przełączam w automat i pompka działa, mimo że temperatura spalin jest niższa niż temperatura powrotu. Gdyby się to działo po to żeby wychłodzić piec to ok, ale tak nie jest.

    Ten ecoal jest fajny pod względem algorytmu, jednak jest nie dopracowany w kilku kwestiach.

  151. tomek pisze:

    Mam piec na eko groszek typu skamet i nie moge osiagnac temperatury wiekszej nisz34 stopnie co mam zrobic

  152. z_2 pisze:

    re: tomek
    Drogi Kolego,
    rozumiem, że nie potrafisz tym kotłem zagrzać wody powyżej 34 stopnie.
    1. Czy prawidłowo dobrałeś moc wynikająca z wielkości dawki paliwa i częstotliwości podawań oraz prawidłowo dobrałeś wielkość nadmuchu do tych nastaw?
    2. Czy paliwo spala się prawidłowo i do popielnika nie przelatuje nie spalone?
    3. Jakiej mocy deklarowanej jest ten kocioł?
    4. Od jak dawna go eksploatujesz?
    5. Co tym kotłem ogrzewasz (powierzchnia) i jakimi odbiornikami ciepła (podlodówka, grzejniki konwektorowe itp.)?
    6. jakim paliwem obecnie palisz?
    7. Ile mniej więcej masz wody w układzie i czy to układ grawitacyjny, czy wymuszony pompą?

    Żadnych takich danych nie podajesz, a oczekujesz rzetelnej porady rozwiązującej Twój problem. trochę trudno. ale spróbujmy.

    a) Ustaw temperaturę zadaną na np. 65 stopni.
    b) Zakręć co najmniej połowę grzejników.
    c) obserwuj jak szybko i czy wogóle temperatura na kotle wzrasta.
    d) Jeśli osiągniesz ten pułap, to zakręć te grzejniki, które nagrzałeś a dla odmiany odkręć te, które były zakręcone.
    e) jeśli układ ponownie osiągnie temperaturę zadaną, to powoli, co kilkanaście minut odkręcaj grzejniki zakręcone. Nie naraz, bo zbyt mocno schłodzisz układ.

    Tym sposobem wygrzejesz cały zład. Jeśli temperatura w nim się utrzyma, to znaczy, że masz dobre nastawy. Jeśli zacznie mocno spadać, to musisz znacznie zwiększyć moc kotła poprzez dodanie paliwa, skrócenie przerw między podawaniami oraz dobraniem nadmuchu do zwiększonej dawki paliwa.

    Jeśli możesz to najpierw odpowiedz na pytania od 1 do 7.
    Musisz się spieszyć, bo zima coraz to bliżej, a im zimniej tym trudniej będzie doprowadzić układ do porządku.

    Pozdr. z_2

  153. Jacek pisze:

    Witam.
    Od początku tego sezonu pale w nowym OEP10. Jak to na początku użytkowania nowego kotła zakupiłem kilka rożnych gatunków miału i groszku aby je przetestować i wybrać to co będzie dla mnie i kotła najlepsze, do tej pory paliłem miałem z Piasta (rokita) Wieczorka i jakimś z zeszłego roku co został mi po zasypowcu i nie miałem większych problemów z ustawieniami. Teraz zasypałem zasobnik ekogroszkiem z Wesołej kaloryczność 28-31,5MJ. I na tym opale się zawiesiłem, jak nie kopci się z komina to znów wypala mi krater albo nawet jedno i drugie. Wzrosła temp podajnika, kocioł wolniej się zbiera, temp spalin jest niższa jak na miale.
    Pozmieniałem chyba wszystkie parametry w tej chwili pale grupowym 8/8 dmuchawa 33% podania 4, przedmuch co 20min 5 podań po 3s dmuchawa 35%, jest trochę lepiej ale jeszcze nieco wydmuchuje krater. Proszę o rade co by jeszcze można było poprawić w ustawieniach. Link do sterownika: https://esterownik.pl/device/11918
    Pozdrawiam.

  154. Andrzej pisze:

    gdzies czytałem, że do wesołej podawanie musi być 2s. No i polecam tryb całkowicie ręczny, u mnie rozwiązał połowę problemów z kotłem i zmniejszył spalanie o około 20-30%. Ja mam ustawione 7s/35s/36% i działa dobrze na mieszanki eko/mial.

  155. Jacek pisze:

    No właśnie różnie piszą, jedni że podania mają być krótkie inni że dłuższe podania i przerwy też dłuższe aby groszek miał czas się dopalić. Ostatnio znalazłem na forum żeby w grupowym ustawić podania x5 i dmuchawę 40% i wtedy równo będzie palił się na całym palniku. Tylko pytam się co za sens jest tak gonić kocioł jak mógłby spalać dużo wolniej (spokojniej) i przez to rzadziej się odstawiać. Groszek jest dobry tylko za bardzo nie można na nim rozwinąć skrzydeł🙂
    Generalnie widzę że zasada jest taka, że im więcej miału w groszku to tym lepiej się to spala.
    Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: