temperatura podajnika

darase pisze:

Helos :)
Kupiłem ekogroszek ekoret wysokokaloryczny i mam problem z temperaturą podajnika w automacie jak i w spalaniu grupowym. Temperatura sięga 70st.

Da się coś z tym zrobić poza domieszaniem kiepskiego eko.
Temperatura podajnika na ziarnach żyta była w okolicy 30-40st.

darase pisze:

Z_2 help, bo temperatura podajnika już ok. 75st.

z_2 pisze:

re: darase
Nic nie zrobisz, bo więcej stoisz, niż jedziesz. Rozwiązanie już wcześniej sam podałeś. “Na szczęście” zima za pasem (brrrrrr), to się problem sam rozwiąże.
Do dopuszczalnej granicy 95 mniemam nie dojedzie. A przy okazji sprawdź, czy ci się czasami gdzieś uszczelka przy pokrywie zasobnika nie rozszczelniła. No i ew. oczko wyżej z wiatraczkiem.
Pozdr. ;-) z_2

ZawiJan pisze:

darase

Sugerowałbym sprawdzić, jaki wpływ na temperaturę podajnika ma Twoja nawrotna komora dopalania spalin”.

darase pisze:

Dzięki za sugestie Zawijanie i Z_2 :)

Komora nawrotna nie ma aż tak wielkiego wpływu, przejrzałem wykresy gdy paliłem na wiosnę bez komory po ociepleniu na dworze. Też miałem podobne temperatury wtedy kupiłem eko czeski i problem zniknął.

Jeśli graniczną tem. jest 95st. to nie tak źle. Zauważyłem, że koło motoreduktora podajnik jest dużo chłodniejszy, można rękę trzymać :)

Sprawdzę tą uszczelkę.

Jest jeszcze jedno rozwiązanie: zmiana podajnika :) we wszystkich Burnerach-s jest niska temperatura podajnika :)

Pozdrawiam.

z_2 pisze:

Faktycznie,
Ponieważ nie śledzę żadnych forum(ów) (jak prawidłowo brzmi liczba mnoga od forum?) przeto umknęło mi zapewne coś, co udało się wyłapać ZawiJanowi.
Jeśli kol. Darase ma na palniku lub w jego okolicy zabudowaną jakąś kapliczkę lub coś innego, co kieruje gorące spaliny w dół w rejon palnika, to może wystąpić zjawisko podgrzewania korpusu, który ze względu na monolityczną budowę przenosi ciepło po korpusie. Widzi to czujnik i sygnalizuje.
Szansa na to, że korpus tak się zagrzeje, że dokona zapłonu paliwa wewnątrz jest taka, jak to, że zanim skończę pisać to zdanie trafi mnie meteoryt. Skończyłem. Na szczęści …. przelecial obok do sąsiada ;-) )

Pozdr. serd. z_2

darase pisze:

Nie mam kapliczki-powodowała zbyt duże straty, nawet nie mam deflektora który min. odbija ciepło w stronę żaru.

Nawet nie chodzi mi o zapłon paliwa ale o wpływ wysokiej temperatury na motoreduktor. Było gdzieś powiedziane że przez tem. podajnika aż olej skfierczał w przekładni. ;)

Myślałem zrobić wężownicę wokół podajnika i odebrać to ciepło ale skończyło się na myśleniu :D

z_2 pisze:

re: darase
Do jakichkolwiek zmian w oleju przekładniowym droga tak daleka jak stąd do ….
Na dodatek – motoreduktor oddzielony jest od podajnika szczeliną powietrzną z zewnątrz, a od wewnątrz ma jeszcze gorzej, bo:
a) dwie przegrody termiczne, czyli styk ślimak – zabierak i czop zabieraka – tuleja (osadzona w łożysku).
b) spadek liniowy temperatury na podajniku jest taki, że sobie nawet w rejonie przekładni … nie usmażysz, choć temp. ścinania białka ok. 45 – 50 st. C.
Silnik, przy częstych załączeniach potrafi się nagrzać do ponad 60 st. i przekładni nic się nie dzieje.
O sytuacji zagotowania oleju w przekładni to ja pisałem niegdyś, gdym jeszcze na e forum bywał. A stało się to przez ewidentną głupotę “experta”, który zasobnika nie zamknął na zamki zaciągowe. “Kociołecek” sobie ciąg obrócił i stało się.
Stąd były moje apele o rozwagę i uwagę przy eksploatacji kotła.
Pewnie pamiętasz jak mi do dziobka skakali o motylki na pokrywie.
Nie domknąłem pokrywy, zniszczyłem motoreduktor.
Gdybym wówczas nie domknął pokrywy motylkami to może dziś nie miałby kto do ciebie pisać.
Śmieszą mnie czasami ci, którzy eksploatują kocioł kilka lat w domciu i uważają się za expertów. Ja mam z nimi (różnej maści, wielkości i przeznaczenia kotłami) do czynienia znacznie dłużej i życie z nimi nauczyło mnie pokory. Bo chwila nieuwagi i …. Kto wie jak boli oparzona od wewnątrz krtań, jak się człek dusi z braku tlenu, jak się przechodzi “poza lustro” przez niektóre składowe spalin ten potwierdzi moje pisanie.
Oczywiście Drogi Darase – obserwuj temp. podawaną przez czujnik temp. podajnika. Czujnik powinien być posadowiony na korpusie w swoim wyznaczonym miejscu. Gdyby temp. na stałe oscylować zaczęła tam w granicach 80 st.C to wówczas trzeba by zacząć szczegółowych poszukiwań przyczyn.
Na razie nie ma realnego niebezpieczeństwa, jeśli pokrywa szczelnie zamknięta, a “patent” z nadmuchem powietrza do “suszenia paliwa” nie działa.
Daj znać jak idzie.
Pozdrawiam serdecznie z_2

darase pisze:

Z_2 idzie dobrze :) Temperatura podajnika oscyluje w okolicach 60-70st.
Pięknie spada gdy się drzwi otworzy na dwór. Nie mam dosuszacza, eko kupione w czerwcu luzem teraz jest suchutkie.
Brak jakichkolwiek skroplin w zasobniku i brak dymu w zadobniku to uszczelka powinna być szczelna.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: